Moja rodzina i...

Prośby o modlitwy. Zachęcamy innych by modlili się do Boga w intencjach tutaj przedstawionych.
Awatar użytkownika
Ania
Posty: 81
Rejestracja: 11 kwie 2010, 19:50
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Female
Kontaktowanie:

Moja rodzina i...

Postautor: Ania » 12 kwie 2010, 14:41

Chociaż nie znamy się osobiście, to pomyślałam, że poproszę też kogoś tu na forum o modlitwę :)
Nawróciłam się prawie 5 lat temu (w wieku 18 lat), a nadal nie przyjęłam chrztu :( Chciałam Was prosić o modlitwę w tej sprawie. Jest tak dlatego, że w moim domu mama już od dobrych paru lat bardzo się sprzeciwia mojemu wyborowi kościoła protestanckiego i temu, że nie zachowuję już obyczajów katolickich. Ja jednak wiem, że już tam nie wrócę, bo jest dla mnie oczywista jedna Droga - Jezus. Jednak jej wyrzuty i żal są jak "psychiczny szantaż" i czuję się winna, że ją zasmucam (chociaż wiem, że to ja mam rację ;)).
Mój młodszy brat niejednokrotnie słyszał Ewangelię, nawet deklarował kiedyś nawrócenie, jednak w jego postępowaniu nie zauważam zmiany, ale wierzę, że Pan cały czas działa w tym kierunku.
Co do mojej mamy, to widzę, że ona szczerze szuka Boga i jest dla niej ważny, nawet czasem czyta Pismo Święte :) ale wciąż jest zapatrzona w KRK, jako jedyny słuszny. Mój tata ogólnie nie jest przeciwny mojemu wyborowi, ale sam ma wiele wątpliwości i pytań typu "a skąd mogę wiedzieć, że to co Biblia mówi, nie jest zmyślone?"
Modlę się też co dzień o nawrócenie dla pewnej ważnej dla mnie osoby. W zeszłym roku poznałam nienawróconego chłopaka, jego rodzina też jest z KRK, on sam nie chodzi do kościoła, tylko od większego święta. Od początku naszej znajomości starałam się mówić mu, że Jezus jest dla mnie ważny i że chodzę do kościoła protestanckiego. Po jakimś czasie zostaliśmy parą (wiem, że to nie było zgodne ze Słowem Bożym - "nie chodźcie w nierównym jarzmie" :() Dałam mu na imieniny Nowy Testament, później powiedziałam Ewangelię. Jednak pod wpływem napomnień wierzących znajomych i własnego sumienia zerwałam z nim - szczerze podałam powód - dlatego, że jest nienawrócony. To była chyba najtrudniejsza jak do tej pory dla mnie decyzja. Bardzo duże wyrzeczenie, bo takich dobrych ludzi nie spotyka się na co dzień (buntowałam się wewnętrznie i miałam też dużo pretensji..), ale chciałam być posłuszna Bogu nawet na przekór swoim upodobaniom, bo wiem, że i tak bez Niego bez sensu cokolwiek ciągnąć. Do dziś mamy kontakt i to nawet nie ja o niego zabiegam, tylko on częściej się odzywa. A mi wciąż zależy, ale teraz już nie chcę związku, który nie opiera się na Bogu.
Nie wiem, co za plan w tym ma Bóg, czy to miał być tylko sprawdzian mojego posłuszeństwa? W każdym razie "przy okazji" kolejna osoba usłyszała Dobrą Nowinę, mam nadzieję, że to nie koniec tej historii, że w końcu się nawróci, ale też coraz bardziej tracę ufność w tej sprawie :( Ja bywam taka niecierpliwa i chciałabym "już, teraz", a często Pan każe nam czekać..
To tak pokrótce moja historia :) Proszę Was, żebyście wspomnieli w swoich modlitwach o mnie. Pewnie wielu z Was ma podobne rozterki i przeżycia i zrozumiecie. Dzięki za cierpliwość w czytaniu, trochę się rozpisałam ;)
Z Bogiem!


"Co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u Boga" Ew. Łuk. 18, 27
Awatar użytkownika
szyla
Posty: 720
Rejestracja: 14 sty 2010, 20:39
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: szyla » 12 kwie 2010, 15:39

Jednak pod wpływem napomnień wierzących znajomych

!!!! Ludzie, gorzej jak mohery!!! Bardzo Cię przepraszam, ale to takie moje pierwsze odczucie. To oni będą Ci męża szukać i swatać? NIe daj sobą manipulować, z prwdziwą troską Ci radzę.
Z Bogiem


Awatar użytkownika
szyla
Posty: 720
Rejestracja: 14 sty 2010, 20:39
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: szyla » 12 kwie 2010, 15:41

A skąd wiesz że po kilku latach związku nie nawróci się? A może Ty byś była jego przewodniczką do Boga?


Awatar użytkownika
Ania
Posty: 81
Rejestracja: 11 kwie 2010, 19:50
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Ania » 12 kwie 2010, 16:03

No właśnie - sami widzicie. Ilu ludzi tyle zdań... :/ Między innymi dlatego budzi się we mnie wiele wątpliwości i pytań... Ale skoro Biblia, a nie ludzie, mówi, "nie chodźcie w nierównym jarzmie". Prawda jest taka, że nie znam serca tej osoby, ale on nigdy nie zadeklarował Jezusa, jako swojego Pana. Wedle spojrzenia przez pryzmat Biblii, ten człowiek należy do świata..
Co do tego, że po latach związku mógłby się nawrócić.. Ja po prostu nie chcę robić czegoś, co się może nie podobać Bogu, a związek z osobą "niewierzącą" myślę, że jest właśnie taką rzeczą. Jeśli od początku nie buduje się na Nim to gdzie błogosławieństwo... Tak myślę, dlatego też napisałam, może wywiąże się z tego jakaś dyskusja.. Ciekawa jestem, jakie macie zdanie na ten temat. Będę wdzięczna za odpowiedzi :)
No i modlę się.. (p.s. myślę, że jak się wzajemnie napominamy i dajemy sobie rady, to dobra rzecz. Ja nie sądzę, że to "moherowe" podejście, raczej oparte na tym, co mówi Biblia, chociaż nie mówię, że łatwo przyjmowałam takie napomnienia..)


"Co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u Boga" Ew. Łuk. 18, 27
Awatar użytkownika
szyla
Posty: 720
Rejestracja: 14 sty 2010, 20:39
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: szyla » 12 kwie 2010, 16:12

Wiesz co Anka, w ciągu dwóch tygodni słyszę już trzecią historię jak to "starsi" układaja innym życie. W sekcie Moona było podobnie. Ciekaw jestem co oni mają w sercach. Co jeden to świętszy od drugiego. Miej swoje zadanie dziewczyno, opieraj się na Biblii, a nie wybranych cytatach, stań mocno na ziemi! Olej faryzeuszy! Życzę Ci hardu ducha!!!
Z Bogiem!


Awatar użytkownika
Ania
Posty: 81
Rejestracja: 11 kwie 2010, 19:50
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Ania » 12 kwie 2010, 16:20

Zaskoczę Cię, ale ze "starszych" to tylko jedna osoba, reszta to moi rówieśnicy. Przeczytaj proszę werset z Jakuba 4,4, który tez dał mi trochę do myślenia. Co sądzisz o tym? Pozdrawiam :-)


"Co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u Boga" Ew. Łuk. 18, 27
Małgorzata
Posty: 14967
Rejestracja: 11 lip 2009, 10:19
wyznanie: Inne Charyzmatyczne
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Małgorzata » 12 kwie 2010, 16:23

Aniu, jeżeli ten chłopak jest Ci przeznaczony od Boga, nic temu nie przeszkodzi. :-D
Nie stałam przed takim dylematem, bo gdy brałam ślub, to byłam nienarodzona z Ducha, jak i mój mąż. Podziwiam Cię, ale sądzę, ze dobrze postąpiłaś. Życie z człowiekiem z innymi poglądami, to koszmar. Po części to przeżyłam. Mój maż nawrócił się ponad 1o lat temu. I sadziłam, że to koniec mojego małżeństwa. Zero porozumienia. Żyliśmy obok siebie. Tolerowaliśmy się, bo przeżyliśmy razem wiele lat. Modlił się i ...Pan przyszedł, bo Go pragnęłam.
Nie urywaj całkowicie kontaktu z chłopakiem. Mów mu o Jezusie i Jego miłości. Siej. Duch Święty będzie "pracował" i jeżeli macie być razem wg Bożej woli, będziecie. Gorąco Cię pozdrawiam.


Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty to trzy suwerenne osoby jednego suwerennego Boga.
Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 12 kwie 2010, 16:37

Ania pisze:Zaskoczę Cię, ale ze "starszych" to tylko jedna osoba, reszta to moi rówieśnicy. Przeczytaj proszę werset z Jakuba 4,4, który tez dał mi trochę do myślenia. Co sądzisz o tym? Pozdrawiam :-)


Nie widzę jak ten fragment (w kontekście) odnosi się bezpośrednio do Twojej sytuacji:

Jk 4:1-17 (BT)
1. Skąd się biorą wojny i skąd kłótnie między wami? Nie skądinąd, tylko z waszych żądz, które walczą w członkach waszych.
2. Pożądacie, a nie macie, żywicie morderczą zazdrość, a nie możecie osiągnąć. Prowadzicie walki i kłótnie, a nic nie posiadacie, gdyż się nie modlicie.
3. Modlicie się, a nie otrzymujecie, bo się źle modlicie, starając się jedynie o zaspokojenie swych żądz.
4. Cudzołożnicy, czy nie wiecie, że przyjaźń ze światem jest nieprzyjaźnią z Bogiem? Jeżeli więc ktoś zamierzałby być przyjacielem świata, staje się nieprzyjacielem Boga.
5. A może utrzymujecie, że na próżno Pismo mówi: Zazdrośnie pożąda On ducha, którego w nas utwierdził?
6. Daje zaś tym większą łaskę: Dlatego mówi: Bóg sprzeciwia się pysznym, pokornym zaś daje łaskę.
7. Bądźcie więc poddani Bogu, przeciwstawiajcie się natomiast diabłu, a ucieknie od was.
8. Przystąpcie bliżej do Boga, to i On zbliży się do was. Oczyśćcie ręce, grzesznicy, uświęćcie serca, ludzie chwiejni!
9. Uznajcie waszą nędzę, smućcie się i płaczcie. Śmiech wasz niech się obróci w smutek, a radość w przygnębienie.
10. Uniżcie się przed Panem, a wywyższy was.
11. Bracia, nie oczerniajcie jeden drugiego. Kto oczernia brata swego lub sądzi go, uwłacza Prawu i osądza Prawo. Skoro zaś sądzisz Prawo, jesteś nie wykonawcą Prawa, lecz sędzią.
12. Jeden jest Prawodawca i Sędzia, w którego mocy jest zbawić lub potępić. A ty kimże jesteś, byś sądził bliźniego?
13. Teraz wy, którzy mówicie: Dziś albo jutro udamy się do tego oto miasta i spędzimy tam rok, będziemy uprawiać handel i osiągniemy zyski,
14. wy, którzy nie wiecie nawet, co jutro będzie. Bo czymże jest życie wasze? Parą jesteście, co się ukazuje na krótko, a potem znika.
15. Zamiast tego powinniście mówić: Jeżeli Pan zechce, i będziemy żyli, zrobimy to lub owo.
16. Teraz zaś chełpicie się w swej wyniosłości. Każda taka chełpliwość jest przewrotna.
17. Kto zaś umie dobrze czynić, a nie czyni, grzeszy.

ja tutaj widzę mowę o cielesnych rządzach serca, a nie małżeństwie mieszanym (no chyba, że jest ono właśnie z takich powodów planowane, ale to nie małżeństwo mieszane jest tym głównym problemem w tym wypadku).

oraz ten, który już wspomniałaś:

2 Kor. 6:14-18 (BW)
14. Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi; bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością?
15. Albo jaka zgoda między Chrystusem a Belialem, albo co za dział ma wierzący z niewierzącym?
16. Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim.
17. Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan, I nieczystego się nie dotykajcie; A Ja przyjmę was
18. I będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami, mówi Pan Wszechmogący;
2 Kor. 7:1
1. Mając tedy te obietnice, umiłowani, oczyśćmy się od wszelkiej zmazy ciała i ducha, dopełniając świętobliwości swojej w bojaźni Bożej.

Konkluzją 6:14 jest 7:1 i nie jest to wers mówiący bezpośrednio o małżeństwie! (jeśli by tak było to w przypadku niewierzących małżonków, gdy jedno się nawróci, a drugie jeszcze nie to mamy wręcz na pewno sprawę rozwodową, która wychodzi od strony nawróconej, co oczywiście by zaprzeczało innym słowom Św. Pawła).

Myślę, że odnoszenie bezpośrednie obu wersów, wyrywając je z kontekstu do sytuacji małżeństwa mieszanego jest raczej przejawem jakiś niezdrowych ciągotek do "życia monastycznego" (co zauważam staje się chyba popularne ostatnio, takie zamykanie się "na świat" i preferowanie życia w swego rodzaju "chrześcijańskich gettach", chociaż bez fizycznych ścian; coś w rodzaju traktowania pogan przez żydów w zamierzchłych czasach).

Według mnie istnieją inne przesłanki (w tym i biblijne) zmniejszające "atrakcyjność" takiego związku.

Przede wszystkim pomyśl o kwestiach praktycznych -- co z dziećmi, w jakiej wierze będą wychowane? co z presją Rodziny z obu stron w tej kwestii? gdzie byście wzięli ślub (i czy oby na pewno pastor Twojego zboru zgodziłby się na taki ślub)? itd...

edit: Osobiście ciężko mi przyjąć wersję, że takie małżeństwo jest "grzechem", gdyż jeżeli by tak było to należałoby się z niego nawrócić i ... niegrzeszyć więcej. Raczej trudno jest mi te koncepcje odnieść do przymierza małżeńskiego. Czym innym jest oczywiście kwestia narażania się w ten sposób na wpływy "drugiej strony", które mogą prowadzić do odchodzenia od Boga (historię Salomona każdy z nas zna), a tym bardziej jeżeli już wcześniej istnieją przesłanki że takie odwodzenie od Boga będzie miało miejsce.

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Awatar użytkownika
Ania
Posty: 81
Rejestracja: 11 kwie 2010, 19:50
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Ania » 12 kwie 2010, 16:55

Oczywiście, też myślałam o tym wszystkim, o czym piszesz: wychowanie dzieci, sprzeciw rodziny, czy pastor udzieli ślubu itp. po prostu nie chciałam się rozpisywać i już tego nie ujęłam.
Nie należę też do tych, którzy uważają się za jedynych sprawiedliwych, a reszta ludzi to "nieczyści" i trzeba się od nich odciąć. Dużo myślę o takich sprawach i chcę po prostu dokonywać właściwych wyborów.. A Bóg niestety nie stanie przed człowiekiem i nie powie "rób tak i tak". Po to dał nam Słowo..
I trzymam się wciąż tego, że modlitwa ma swoją moc. Chociaż czasem człowiek ma ochotę rzucić to i zrobić wszytko po swojemu...


"Co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u Boga" Ew. Łuk. 18, 27
Awatar użytkownika
szyla
Posty: 720
Rejestracja: 14 sty 2010, 20:39
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: szyla » 12 kwie 2010, 16:59

Anka, nie słuchaj tych "starszych", taki faryzeizm to standard wśród "nawróconych, chdzących z Panem chwałapanowców"


Awatar użytkownika
fantomik
Posty: 15826
Rejestracja: 20 sty 2008, 15:54
wyznanie: Inne ewangeliczne
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fantomik » 12 kwie 2010, 17:04

Ania pisze:Oczywiście, też myślałam o tym wszystkim, o czym piszesz: wychowanie dzieci, sprzeciw rodziny, czy pastor udzieli ślubu itp. po prostu nie chciałam się rozpisywać i już tego nie ujęłam.

To bardzo dobrze, że o tym myślisz -- pamiętaj aby ewentualnie o tym również porozmawiać ze swoim wybrankiem. Tak abyście byli "na jednej stronie" w tych kwestiach.
Ania pisze:Nie należę też do tych, którzy uważają się za jedynych sprawiedliwych, a reszta ludzi to "nieczyści" i trzeba się od nich odciąć. Dużo myślę o takich sprawach i chcę po prostu dokonywać właściwych wyborów.. A Bóg niestety nie stanie przed człowiekiem i nie powie "rób tak i tak". Po to dał nam Słowo..

Wskazałem tylko, że te fragmenty, które przywołałaś nie odnoszą się do sytuacji małżeństw mieszanych bezpośrednio (chyba, że je wyrwać z kontekstu, jak to się nie raz czyni niestety :/)

Pozdrawiam,
f. (moje dwa grosze)


"Cóż zatem Ateny mają wspólnego z Jerozolimą? Cóż Akademia z Kościołem? Cóż heretycy z chrześcijanami?" — Tertulian
"...ilość nieprawdziwych informacji na temat teologii Kalwina jakie zostały podane jest wystarczająca aby wielokrotnie udowodnić jego doktrynę totalnej deprawacji!" — J.I. Packer
"Take a quiet moment to yourself today. Read a book. Sip a latte. Look out the window. (Then do the same thing, every single day, for the rest of your life.)" — Susan Cain
Nehemiah 8:10: I rzekł im Nehemiasz: Idźcie, spożywajcie potrawy świąteczne i pijcie napoje słodkie - poślijcie też porcje temu, który nic gotowego nie ma: albowiem poświęcony jest ten dzień Panu naszemu. A nie bądźcie przygnębieni, gdyż radość w Panu jest waszą ostoją.
Awatar użytkownika
szyla
Posty: 720
Rejestracja: 14 sty 2010, 20:39
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: szyla » 12 kwie 2010, 17:30

Ania, a jak zapatrywali się na Twojego chłopaka Twoi rodzice?


Awatar użytkownika
Ania
Posty: 81
Rejestracja: 11 kwie 2010, 19:50
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Ania » 12 kwie 2010, 17:44

Moi rodzice? Nie mieli nic przeciwko niemu, bo to w porządku człowiek. Aż sama się dziwiłam na początku, że są jeszcze tacy, którzy przywracają mi wiarę w "porządnych" mężczyzn, bo tacy to już chyba na wymarciu :lol:
Ale co mają do tego moi rodzice, skoro oni nie są "nowonarodzeni" (mój ojciec nawet podaje w wątpliwość autentyczność Biblii). Z tego co wiem, to do zbawienia jest potrzebne nawrócenie, nowe narodzenie, zaproszenie Jezusa do swojego życia, czy jeszcze inne nazwy różni chrześcijanie stosują, wiemy o co chodzi :)
Nie miejcie mnie za jakąś fanatyczkę, bo zerwałam z kimś, kto nie był "nawrócony". Serio, to nie było łatwe dla mnie. Ponoć Pan wynagradza posłuszeństwo..
Ciekawa dyskusja, cieszę się, że mogę zobaczyć, co myślą na ten temat inni.


"Co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u Boga" Ew. Łuk. 18, 27
Awatar użytkownika
szyla
Posty: 720
Rejestracja: 14 sty 2010, 20:39
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Postautor: szyla » 12 kwie 2010, 19:24

Rodzice Cię kochają naprawdę, a "starsi" to faryzeusze, nigdy nie będą Chcieli Twojego dobra jak rodzice - dla mnie ta sytuacja jest jasna i podpada pod sektę. Pomyśl nad tym spokojnie i daj juz spokój z tą dziwną nowomową "nowonarodzeni" "odrodzeni z ducha" itp. Gdy przytrafi Ci nieszczęście to rodzice staną przy tobie a nie liderzy sekty. Przemyśl to.
Z Bogiem.


Awatar użytkownika
Ania
Posty: 81
Rejestracja: 11 kwie 2010, 19:50
wyznanie: Kościół Ewangelicznych Chrześcijan
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Ania » 12 kwie 2010, 19:33

Bardzo się dziwię, że nazywasz członkami sekty ludzi wierzących w Jezusa i naśladujących go :O To jakaś prowokacja, czy co? Jakoś nie widzę tu Bożej miłości w tej wypowiedzi; ja nie potrafiłabym napisać czegoś takiego o osobach, których nie znam. Szok..
P.s. ja też bardzo kocham moich rodziców i brata, dlatego modlę się za nich, bo wiem, że Bogu zależy na ich duszach.


"Co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u Boga" Ew. Łuk. 18, 27

Wróć do „Modlitwa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 38 gości