Dlaczego Jezus przyszedł by umrzeć: aby przyjąć boży gniew

Dział niepolemiczny.
Miejsce dla budujących artykułów lub własnych przemyśleń ukazujących stanowisko teologiczne. Tylko dla protestantów.
Awatar użytkownika
Imperator
Posty: 6343
Rejestracja: 22 kwie 2010, 17:05
wyznanie: Prezbiterianizm
Lokalizacja: Merry ol' England
O mnie: PhD
Gender: Male
Kontaktowanie:

Dlaczego Jezus przyszedł by umrzeć: aby przyjąć boży gniew

Postautor: Imperator » 03 maja 2011, 18:20

Dlaczego Jezus przyszedł by umrzeć: aby przyjąć boży gniew

Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem, gdyż napisano: Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie.
- List do Galacjan 3:13

Bóg ustanowił [Chrustusa] jako ofiarę przebłagalną przez krew jego, skuteczną przez wiarę, dla okazania sprawiedliwości swojej przez to, że w cierpliwości Bożej pobłażliwie odniósł się do przedtem popełnionych grzechów.
- List do Rzymian 3:25

Na tym polega miłość, że nie myśmy umiłowali Boga, lecz że On nas umiłował i posłał Syna swego jako ubłaganie za grzechy nasze.
- 1 List Jana 4:10



Gdyby Bóg nie był sprawiedliwy, nie byłoby powodu aby jego Syn cierpiał i umarł. A gdyby Bóg nie był kochający, nie byłoby chęci ze strony jego Syna by cierpieć i umrzeć. Ale Bóg jest zarówno sprawiedliwy jak i kochający. Dlatego jego miłość chce zadośćuczynić wymaganiom jego sprawiedliwości.


Boże prawo wymagało, "Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej siły swojej." (Księga Powtórzonego Prawa 6:5). Ale wszyscy pokochaliśmy bardziej inne rzeczy. Oto czym jest grzech - znieważeniem Boga przez wybieranie innych rzeczy ponad niego, i działanie według tych preferencji. Dlatego, mówi Biblia, "wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej" (List do Rzymian 3:23). Najbardziej chwalimy to czym radujemy się najbardziej. I nie jest to Bóg.


Z tego powodu grzech to nie jest małostka, ponieważ nie jest on przeciwko komuś małemu. Powaga zniewagi zwiększa się wraz z godnością obrażonego. Stwórca wszechświata jest nieskończenie wart respektu, podziwu i lojalności. Dlatego, nie kochanie go nie jest czymś trywialnym - to jest zdrada. Zniesławiająca Boga i niszcząca ludzkie szczęście.


Ponieważ Bóg jest sprawiedliwy, nie może tak po prostu zamieść tych zniewag po dywan wszechświata. On czuje wobec nich święty gniew. One muszą być ukarane, i on jasno o tym mówi: "Zapłatą za grzech jest śmierć" (List do Rzymian 6:23). "Dusza która grzeszy, umrze" (Ezechiela 18:4).


Nad naszymi grzechami ciąży święta klątwa. Nie byłoby sprawiedliwości bez ukarania. Znieważenie Boga byłoby usankcjonowane. Kłamstwo rządziłoby w sercu rzeczywistości. Dlatego, Bóg mówi, "Przeklęty każdy, kto nie wytrwa w pełnieniu wszystkiego, co jest napisane w księdze zakonu" (List do Galacjan 3:10; Księga Powtórzonego Prawa 27:26).


Ale miłość Boża nie jest bezczynna wobec przekleństwa wiszącego nad całą grzeszną ludzkością. On nie jest chętny by okazać swój gniew. Dlatego Bóg posyła swojego jedynego Syna aby przyjął jego gniew i poniósł przekleństwo wszystkich którzy mu ufają. "Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem" (List do Galacjan 3:13).


To jest znaczenie słowa "przebłaganie" w tekście cytowanym powyżej (List do Rzymian 3:25). Odnosi się ono do usunięcia Bożego gniewu przez kogoś kto jest zastępcą (substytutem). Zastępca jest dany przez samego Boga. Zastępca, Jezus Chrystus, nie tylko anuluje gniew; on przyjmuje go i skierowuje ten gniew z nas na siebie. Boży gniew jest sprawiedliwy, został wykonany, nie wycofany.


Nie bagatelizujmy Boga i nie trywializujmy jego miłości. Nigdy nie staniemy w podziwie przed byciem kochanym przez Boga dopóki nie rozważymy powagi naszego grzechu i sprawiedliwości Bożego gniewu wobec nas. Ale wtedy, przez łaskę, przebudzeni co do naszej bezwartościowości, możemy spojrzeć na cierpienie oraz śmierć Chrystusa i powiedzieć "Na tym polega miłość, że nie myśmy umiłowali Boga, lecz że On nas umiłował i posłał Syna swego jako ubłaganie za grzechy nasze" (1 List Jana 4:10).


Teologia na poważnie i z humorem: http://mlodykalwin.blox.pl

Wróć do „Czytelnia ”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości