Alkhilion - Ask Me Anything

Forum do rozmów wszelakich. Surowy zakaz dyskysji religijnych!
Małgorzata
Posty: 14969
Rejestracja: 11 lip 2009, 10:19
wyznanie: Inne Charyzmatyczne
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Małgorzata » 11 sie 2014, 16:02

fauxpas pisze:Nie rozumiem.

Po prostu umiesz panować nad językiem. Jesteś kulturalny. :D


Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty to trzy suwerenne osoby jednego suwerennego Boga.
Awatar użytkownika
Dragonar
Posty: 4907
Rejestracja: 10 wrz 2011, 20:04
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Christendom
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Dragonar » 11 sie 2014, 16:03

Małgorzata pisze:Na tym forum jest trochę młodych osób, którzy w porywach pierwszej miłości albo filozoficzno-teologicznych przemyśleń lubią pisać osobom dojrzałym w wierze, ze głoszą herezje, ze czytają książki heretyków itp. Gdy kiedyś napisałam, ze młody i niedoświadczony powinien wstrzymać się z opinia, to któryś z modów napisał, ze wiek wierzącego nie ma znaczenia. Że można długo być chrześcijaninem i pozostać niemowlęciem, ale można być krótko i szybko dojrzeć. Nie neguję tego, nie ma reguły, ale na tym forum to się nie sprawdza. Ci, którzy tak chętnie pouczają starszych jakoś "odpadają", przeżywają kryzysy, maja "doły". Dlaczego wtedy nie udzielają sobie rad, którymi tak obficie zasypują innych?

Mam tylko nadzieję, że to się mnie nie tyczy. :)


Scriptura locuta, Roma finita.

Zapraszam na mojego bloga: Herold Pański.
Małgorzata
Posty: 14969
Rejestracja: 11 lip 2009, 10:19
wyznanie: Inne Charyzmatyczne
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Małgorzata » 11 sie 2014, 16:08

kruszynka pisze:Ciekawe pytanie.
„A słabego w wierze przyjmujcie, nie wdając się w ocenę jego poglądów” (Rzymian 14.1).
Nie wdając się w ocenę. I wszytko. Myślę, że tak to działa. :)

No to kolejny dowód na dojrzałość fauxpas'a :D
Niektórzy tak nie mają. Aczkolwiek, jak pisałam, Alkhiliona nie znamy. Ja to już w ogóle, bo pojawiłam się już za czasu jego niebytności.

Ba, właściwie to nikogo do końca nie znamy. Alkhiliona znam na tyle, na ile dał się poznać na forum. Powiem, ze dla niektórych młodych był wyrocznią. Sama oceniałam go jako bardzo inteligentnego i zastanawiam się, co się stało w jego umyśle. Przefilozofował?


Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty to trzy suwerenne osoby jednego suwerennego Boga.
Małgorzata
Posty: 14969
Rejestracja: 11 lip 2009, 10:19
wyznanie: Inne Charyzmatyczne
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: Małgorzata » 11 sie 2014, 16:10

Dragonar pisze:Mam tylko nadzieję, że to się mnie nie tyczy. :)

Powinieneś mieć pewność :D


Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty to trzy suwerenne osoby jednego suwerennego Boga.
Awatar użytkownika
Michał
Posty: 1112
Rejestracja: 11 sty 2008, 19:47
wyznanie: Kościół Chrześcijan Baptystów
Lokalizacja: Warszawa
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Michał » 11 sie 2014, 16:14

Cześć, Alk :-)

1. Czy było jakieś zagadnienie, które stanowiło by tak rzec "rdzeń" Twojej wiary? Wiesz, czasem pisałem w tym kontekście np. o radykalnym kreacjonizmie albo o teoriach spiskowych związanych z Objawieniem Jana. Wyrażałem pogląd, że jeśli ktoś się na czymś zafiksuje i na tym budować będzie swoją wiarę, to jeśli zrewiduje swoje poglądy na dany aspekt, to jego wiara się załamie i może być mu trudni powrócić do jej praktykowania w trochę innym wydaniu. Może w tym przypadku było czymś takim konkretne rozumienie predestynacji? Czy do protestantyzmu przyciągała Cię fascynacja jakąś formacją intelektualną czy społeczną (tu piszę po sobie, w moim zainteresowaniu baptyzmem, katolicyzmem, luteranizmem czy anglikanizmem stanowczo za dużo było tego elementu)?

2. Czy czegoś Ci brakuje, za czymś tęsknisz z czasów w których hołdowałeś chrześcijaństwu. Np. niedzielnych nabożeństw, zapału z jakim czytałeś Biblię, tego że umiałeś zbudować relację z Bogiem czy też jej złudzenie, co jakoś tam pomagało w życiu i nadawało mu smak? A może uważasz że traciłeś czas czy wręcz życie na bzdety? Czujesz się zapewne wyzwolony z fikcji, ale czy masz jakieś uczucie straty?

3. Czy miałeś bliską relację ze zborownikami, czy raczej po prostu uczęszczałeś na nabożeństwa, a reszta odbywała się, jak to ująłeś, w Twoim mózgu?

4. Odpowiadając na (wcale nie bzdurne dla mnie) pytanie, do jakiej denominacji byłoby Ci najbliżej, gdybyś jednak wierzył, obok reformowanych baptystów podałeś kościoły ewangelickie. Tymczasem w naszych przekomarzankach, gdy ja prezentowałem stanowisko z grubsza ewangelickie, polemizowałeś z pozycji radykalnie ewangelikalnych. Co doprowadziło do zmiany podejścia w tej kwestii?

Bonus: Czy gdyby istniał wehikuł czasu udałbyś się ze mną na Dziki Zachód, zobaczyć czy przypadkiem Biblia nie spadła tam z nieba ;-)


Ochrzczony na wyznanie wiary 27 XI 2016
agnieszkaa
Posty: 940
Rejestracja: 11 lut 2013, 05:08
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: In Christ Alone
Gender: Female
Kontaktowanie:

Postautor: agnieszkaa » 11 sie 2014, 16:33

kruszynka pisze:
Małgorzata pisze:Poza tym, dlaczego akurat ty "chronisz Alkhiliona", skoro sam jesteś inny?


Ciekawe pytanie.
„A słabego w wierze przyjmujcie, nie wdając się w ocenę jego poglądów” (Rzymian 14.1).
Nie wdając się w ocenę. I wszytko. Myślę, że tak to działa. :)

Małgorzato, mówiłam gdzieś kiedyś, że Twoja surowość i bezkompromisowość pomogłaby mnie. Najlepiej, jakbym Tobie wyżaliła się z czym mam problemy, Ty pojechałabyś równiutko i.....byłaby szansa. Serio, żaden sarkazm.
Niektórzy tak nie mają. Aczkolwiek, jak pisałam, Alkhiliona nie znamy. Ja to już w ogóle, bo pojawiłam się już za czasu jego niebytności.


Nie moge powiedziec, ze znam Akhiliona, ale jak pisalam widzialam jak przybyl na to forum i dal dobre swiadectwo, potem zmienil sie na gorsze, byl rowniez niegrzeczny w stosunku do mnie.
Jednak ta pamiec o tym jak tu przyszedl i to wrazenie jest silniejeze od tego co bylo potem i wierze, wierze z calego serca, ze Alkhilion wroci do Boga, bede sie tez o to modlic.


Aby wszyscy czcili Syna, jak czcza Ojca. Kto nie czci Syna, ten nie czci Ojca, który go posłał (Jana 5:23).
Wierze, ze Ojciec , Syn i Duch Swiety to jeden i ten sam Pan Bog, wierze, ze Pan Bog nasz PAN JEDEN JEST, ze tym PANEM/YHVH jest Jezus Chrystus, BOG BLOGOSLAWIONY na wieki, objawiony w ciele ludzkim, Syn Bozy, Syn Czlowieczy, Chrystus. Wierze, ze Ojciec jest w Synu, a Syn w Ojcu.
Awatar użytkownika
Psrus
Posty: 4052
Rejestracja: 11 paź 2008, 17:34
wyznanie: Kościół Ewangelicko-Augsburski
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Psrus » 11 sie 2014, 16:52

Dragonar pisze:
Małgorzata pisze:Na tym forum jest trochę młodych osób, którzy w porywach pierwszej miłości albo filozoficzno-teologicznych przemyśleń lubią pisać osobom dojrzałym w wierze, ze głoszą herezje, ze czytają książki heretyków itp. Gdy kiedyś napisałam, ze młody i niedoświadczony powinien wstrzymać się z opinia, to któryś z modów napisał, ze wiek wierzącego nie ma znaczenia. Że można długo być chrześcijaninem i pozostać niemowlęciem, ale można być krótko i szybko dojrzeć. Nie neguję tego, nie ma reguły, ale na tym forum to się nie sprawdza. Ci, którzy tak chętnie pouczają starszych jakoś "odpadają", przeżywają kryzysy, maja "doły". Dlaczego wtedy nie udzielają sobie rad, którymi tak obficie zasypują innych?

Mam tylko nadzieję, że to się mnie nie tyczy. :)

Nie, spoko, co ty, to dotyczy tylko pozytywisty.


Awatar użytkownika
fauxpas
Posty: 3132
Rejestracja: 15 kwie 2012, 16:26
wyznanie: Reformowani Baptyści
Lokalizacja: Poznań / Szczecin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fauxpas » 11 sie 2014, 17:12

Małgorzata pisze:
fauxpas pisze:Nie rozumiem.

Po prostu umiesz panować nad językiem. Jesteś kulturalny. :D

Ach. Rozumiem, dziękuję :-).


Awatar użytkownika
Kamil M.
Posty: 5330
Rejestracja: 11 sty 2008, 11:16
wyznanie: Kościół Katolicki
Lokalizacja: Kraków
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Kamil M. » 11 sie 2014, 19:11

Alkhilion pisze:Forum widziało tylko dwa skrajne stadia mojej ewolucji, z pominięciem dwóch lat stopniowej zmiany.

Hm, chodzi mi przede wszystkim o radykalizm. Może coś było pomiędzy - tylko co?

A i jeszcze moje ulubione pytanie: czy Jezus zmartwychwstał, a jeśli nie, to dlaczego tak sądzisz?


Jestem raczej nieobecny na forum; jeśli chcesz się ze mną skontaktować, wyślij do mnie e-mail poprzez mój profil.
Alkhilion
Posty: 7295
Rejestracja: 23 gru 2010, 20:26
wyznanie: Agnostyk
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Alkhilion » 11 sie 2014, 21:35

kruszynka pisze:Nie odnoszę wrażenia byś polemizował z faktem istnienia Boga, jak ateista

Dlaczego?

fauxpas pisze:W co teraz wierzysz, jeśli w cokolwiek?

Jestem ateistą w kwestii poglądów na istnienie Boga, panteistą w kwestii poglądów na istnienie Absolutu i humanistą w kwestii etyki.

fauxpas pisze:I na jakiej podstawie stwierdzasz, że ta wiara lub jej brak jest lepszy od wiary chrześcijańskiej?

1. Nie narzucam jej nikomu.
2. Nie zwiastuję jej nikomu.
3. Moja "nowa" etyka jasno zabrania mi oceniania i krytykowania życia innych ludzi tak długo, jak nie naruszają oni mojego własnego (zasada "wolność Twojej pięści jest ograniczona bliskością mojego nosa").

Dlaczego uważam, że taka etyka jest lepsza od chrześcijańskiej - bo nie zakładam, że Twoje życie i poglądy są gorsze od moich, ponieważ istnieje święta księga, która mówi, że są.

Małgorzata pisze:Byłeś chrześcijaninem rozumowym? Logicznym? Teoretycznym?

Zdecydowanie tak.

Crussing pisze:Uwazasz, ze wysoka poboznosc i fanatyzm religijny to jest to samo?

Nie. Wysoka pobożność - silne założenie słuszności wyznawanej religii. Fanatyzm - potrzeba dostosowania do tej religii zachowania wszystkich innych, nawet brew ich woli.

fauxpas pisze:I po co Alkowi jeszcze to przesłuchanie?

Taki jest cel tego wątku.

agnieszkaa pisze:fauxpas, Alkhilion otworzyl ten watek by zadawac mu pytania, wiec Malgorzata to robi.

Dokładnie.

Oberyn. pisze:Skoro był chrześcijaninem jak sam stwierdził, a teraz jest ateistą, to arminianizm górą

Arminianizm i do tego jeszcze utracalność zbawienia ;D

Oberyn. pisze:Ja też nie zaliczyłem dwóch przedmiotów (geologia (egzamin) i fizyka (ćwiczenia)), ale nie można poprawiać we wrześniu

Zbieram na warunek z WF-u.

Oberyn. pisze:I co to za skomplikowany chrześcijański styl życia, nic takiego nie dostrzegam

To dobrze.

Oberyn. pisze:Wiesz, uświęcenie w życiu chrześcijanina prowadzi do rzeczy taki, że nie dotknie się czegoś np. nie będzie się upijał, nie będzie klął, cudzołożył, bo wie, że to grzech, ale nie jest to legalizm.

Właśnie o tym mówię.

fauxpas pisze:Och, oczywiście, że zadaje pytania...!

Tak.

Dragonar pisze:Jeśli chodzi o etykę humanistyczną [...]

Tak, moja moralność jest relatywistyczna.

Dragonar pisze:Jeśli kalwinizm i kucyki prowadzą do utraty wiary, to jedzenie fasolki szparagowej i menstruacja prowadzą w konsekwencji do nieuniknionego lotu na Księżyc. Nic dodać, nic ująć.

Próba dla linii regresji rzędu II powinna wynosić co najmniej 120 losowo dobranych, nieobciążonych zmiennych, żeby można było mówić o prawidłowej aproksymacji linii regresjii rzędu II do rzędu I. Więc potrzeba nam większej próby w większej rozpiętości czasowej do przebadania. I do tego z porządnym wyrazem wolnym, bez autokorelacji echującej na przyszłe okresy w badaniu, uwzględnienie wielookresowości w badaniu etc.

Więc może to być nieco skomplikowane.

Nick pisze:Alkhilion, oglądasz jeszcze kucykowe animacje?

Nie, finał sezonu trzeciego był strasznym rozczarowaniem. Raz na jakiś czas oglądam tylko stare odcinki ^.^

Małgorzata pisze:Na tym forum jest trochę młodych osób, którzy w porywach pierwszej miłości albo filozoficzno-teologicznych przemyśleń lubią pisać osobom dojrzałym w wierze, ze głoszą herezje, ze czytają książki heretyków itp

Definitywnie skończyłem z tą praktyką.

Małgorzata pisze:fauxpas, czy ty uważasz, ze Alkhilion może poczuć się dotknięty tym, ze wątpię w jego chrześcijaństwo? Przecież w aktualnej chwili ono dla niego nie ma żadnego znaczenia.

Fakt.

kruszynka pisze:Tak też nie wiemy, czy jego postawa jest formą zwrócenia na siebie uwagi jako celebryty. Nie sądzę, ponieważ przez rok całkowicie tego nie robił, a obecny wątek powstał chyba za namową Crussinga.

Cruss poinformował mnie tylko, że były o mnie rozmowy w ostatnich dniach i że warto będzie założyć taki wątek. Jak widać po pierwszej stronie - pomógł mi go rozkręcić i zainteresować innych.

Małgorzata pisze:skoro taki mądraliński młokos, który myśli, ze już wszystko zostało mu objawione i może bez błędu mówić, co jest herezją i kto jest heretykiem, to myślę, ze z godnością zniesie uwagi pod swoim adresem osoby, która przeżyła znacznie więcej lat i znacznie większy ma bagaż doświadczeń.

Prawda.

Małgorzata pisze:Powiem, ze dla niektórych młodych był wyrocznią

Sam nie do końca rozumiem ten fenomen. Chodzi o używanie memów? Pyskowanie do starszych? Wyrywanie zdań z kontekstu dla własnych korzyści?

Małgorzata pisze:Przefilozofował?

Niewykluczone.

piernik pisze:Gdyby jednak mnie to interesowało, zapytałbym z jakiego powodu byłeś chrześcijaninem?

Nie miałem takiego powodu.

Michał pisze:Cześć, Alk

Obrazek

Michał pisze:Czy było jakieś zagadnienie, które stanowiło by tak rzec "rdzeń" Twojej wiary?

Zielonoświątkowy charyzmatyzm. Albo może nie charyzmatyzm, a założenie, że wszystko musi odbywać się maksymalnie w sposób emocjonalny, bez jakiegokolwiek cienia schematu albo liturgii, żywiołowo i dużą dozą improwizacji.

Michał pisze:Może w tym przypadku było czymś takim konkretne rozumienie predestynacji?

Przez ponad dwa lata mojej obecności na forum byłem jej radykalnym przeciwnikiem, więc nie.

Michał pisze:Czy do protestantyzmu przyciągała Cię fascynacja jakąś formacją intelektualną czy społeczną?

Na początku, kiedy w ogóle dowiedziałem się, że istnieje coś takiego - tak.

Michał pisze:Czy czegoś Ci brakuje, za czymś tęsknisz z czasów w których hołdowałeś chrześcijaństwu

Za wycieczkami i znajomymi ze zboru, ale to aspekt niechrześcijański, tylko zwyczajnie - społeczny.

Michał pisze:Czujesz się zapewne wyzwolony z fikcji, ale czy masz jakieś uczucie straty?

Nie mam takiego uczucia.

Michał pisze:Czy miałeś bliską relację ze zborownikami, czy raczej po prostu uczęszczałeś na nabożeństwa, a reszta odbywała się, jak to ująłeś, w Twoim mózgu?

Miałem imho całkiem dobrą relację ze zborownikami. Większość osób dalej nie rozumie, jakim cudem ktoś najpierwszy i najbardziej wyrywny do wszelkiej pomocy, grup domowych, obsługi sprzętu etc. spraw organizacyjnych mógł się tak szybko wykruszyć.

Michał pisze:obok reformowanych baptystów podałeś kościoły ewangelickie. Tymczasem w naszych przekomarzankach, gdy ja prezentowałem stanowisko z grubsza ewangelickie, polemizowałeś z pozycji radykalnie ewangelikalnych. Co doprowadziło do zmiany podejścia w tej kwestii?

Zakładam, że rozczarowanie metodyką charyzmatyków i ewangelikalnych chrześcijan.

Michał pisze:Czy gdyby istniał wehikuł czasu udałbyś się ze mną na Dziki Zachód, zobaczyć czy przypadkiem Biblia nie spadła tam z nieba

Gdyby miał wehikuł czasu, cofnąłbym się o 5000 lat, żeby ujeżdżać dinozaury :lol:

agnieszkaa pisze:byl rowniez niegrzeczny w stosunku do mnie

:(

Kamil M. pisze:Hm, chodzi mi przede wszystkim o radykalizm. Może coś było pomiędzy - tylko co?

Długa droga od radykalnego ewangelikalizmu, przez radykalny kalwinizm, potem chrześcijański hedonizm, potem zwykły hedonizm, liberalne chrześcijaństwo, stadium "wierzący-niepraktykujący", aż do uniwersalizmu, potem agnostycyzmu, a w końcu do ateizmu.

Kamil M. pisze:czy Jezus zmartwychwstał, a jeśli nie, to dlaczego tak sądzisz?

Nie, ponieważ albo nie istniał, albo jest zbiorem kilku-kilkunastu podobnych nauczycieli działających w tym czasie w Palestynie i Egipcie, albo istniał, ale jego Biblijna biografia jest hagiografią zbyt odległą od jego realnej postaci. Pomijając już zagadnienie, że ludzie martwi nie mogą zmartwychwstać.


Awatar użytkownika
Filip
Posty: 1571
Rejestracja: 14 lut 2013, 13:34
wyznanie: Prezbiterianizm
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Filip » 11 sie 2014, 22:05

Hej Alkhilion! :-)

Miło, że się odezwałeś na forum. Powodzenia w studiach!

Zastanawia mnie to, co napisałeś o historycznym Jezusie. To bardziej Twoje przemyślenia, czy wnioski z jakichś lektur?


"The Road goes ever on and on
Down from the door where it began.
Now far ahead the Road has gone,
And I must follow, if I can, " J.R.R. Tolkien
Oberyn.
Posty: 3794
Rejestracja: 04 sty 2013, 00:03
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Lubin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Oberyn. » 11 sie 2014, 22:05

Alkhilion pisze:Właśnie o tym mówię.


Czyli ciągnęło do czegoś, ale wychodziłeś z założenia, że "nie wolno" zamiast "z miłości do Boga i z racji przemienionego życia nie zrobię tego"?

Alkhilion pisze:Albo może nie charyzmatyzm, a założenie, że wszystko musi odbywać się maksymalnie w sposób emocjonalny, bez jakiegokolwiek cienia schematu albo liturgii, żywiołowo i dużą dozą improwizacji.


Do czego prowadzi nastawienie na emocje w zborach charyzmatycznych :cry:


św. Robert Bellarmin: "Największą z protestanckich herezji jest pewność."

Biblia:

(8) Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (9) Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. (10) Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. (Rzym. 5;8-10)
Awatar użytkownika
fauxpas
Posty: 3132
Rejestracja: 15 kwie 2012, 16:26
wyznanie: Reformowani Baptyści
Lokalizacja: Poznań / Szczecin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: fauxpas » 11 sie 2014, 22:08

Alkhilion pisze:
fauxpas pisze:W co teraz wierzysz, jeśli w cokolwiek?

Jestem ateistą w kwestii poglądów na istnienie Boga, panteistą w kwestii poglądów na istnienie Absolutu i humanistą w kwestii etyki.

Zaskoczyłeś mnie z tym panteizmem!

fauxpas pisze:I na jakiej podstawie stwierdzasz, że ta wiara lub jej brak jest lepszy od wiary chrześcijańskiej?

1. Nie narzucam jej nikomu.
2. Nie zwiastuję jej nikomu.

Dlaczego te punkty oznaczają u Ciebie "lepszość" w/w wiary względem wiary chrześcijańskiej? Na jakiej podstawie, w jakiej skali?

3. Moja "nowa" etyka jasno zabrania mi oceniania i krytykowania życia innych ludzi tak długo, jak nie naruszają oni mojego własnego (zasada "wolność Twojej pięści jest ograniczona bliskością mojego nosa").

Zdradliwa zasada, zwłaszcza wobec ludzi, którzy jej nie uznają :-P.
A tak serio: bywa też - nomen omen - niechrześcijańska - gdy ktoś robi krzywdę sobie (nieświadomie) i interwencja w życie takiej osoby byłaby złamaniem owej zasady.

Dlaczego uważam, że taka etyka jest lepsza od chrześcijańskiej - bo nie zakładam, że Twoje życie i poglądy są gorsze od moich, ponieważ istnieje święta księga, która mówi, że są.

Teraz wartościowania dokonujesz sam?


Alkhilion
Posty: 7295
Rejestracja: 23 gru 2010, 20:26
wyznanie: Agnostyk
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Alkhilion » 11 sie 2014, 22:43

Filip pisze:Powodzenia w studiach!

A dziękuję.

Filip pisze:Zastanawia mnie to, co napisałeś o historycznym Jezusie. To bardziej Twoje przemyślenia, czy wnioski z jakichś lektur?

Przemyślenia moje, ale pojawiające się w literaturze.

Oberyn. pisze:Czyli ciągnęło do czegoś, ale wychodziłeś z założenia, że "nie wolno" zamiast "z miłości do Boga i z racji przemienionego życia nie zrobię tego"?

A czym to się różni?

Oberyn. pisze:Do czego prowadzi nastawienie na emocje w zborach charyzmatycznych

Sporo ludzi to lubi.

fauxpas pisze:Dlaczego te punkty oznaczają u Ciebie "lepszość" w/w wiary względem wiary chrześcijańskiej? Na jakiej podstawie, w jakiej skali?

W skali wolności wyznania i poszanowania wolności wyznania.

fauxpas pisze:A tak serio: bywa też - nomen omen - niechrześcijańska - gdy ktoś robi krzywdę sobie (nieświadomie) i interwencja w życie takiej osoby byłaby złamaniem owej zasady

Dlatego właśnie się nie wtrącam.

fauxpas pisze:Teraz wartościowania dokonujesz sam?

Tak.


Oberyn.
Posty: 3794
Rejestracja: 04 sty 2013, 00:03
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Lubin
Gender: Male
Kontaktowanie:

Postautor: Oberyn. » 11 sie 2014, 22:44

Alkhilion pisze:A czym to się różni?


A tym, że nie robisz tego z przymusu :mrgreen:

Alkhilion pisze:Sporo ludzi to lubi.


Bo jest proste i płytkie.


św. Robert Bellarmin: "Największą z protestanckich herezji jest pewność."

Biblia:

(8) Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł. (9) Tym bardziej więc teraz, usprawiedliwieni krwią jego, będziemy przez niego zachowani od gniewu. (10) Jeśli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Syna jego, tym bardziej, będąc pojednani, dostąpimy zbawienia przez życie jego. (Rzym. 5;8-10)

Wróć do „Stop Teologii”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości