Gdy mąż odchodzi od żony....

Forum pod specjalnym nazdorem moderatorskim - odpowiedzi moderowane.
Norbi
Posty: 8528
Rejestracja: 02 mar 2009, 23:08
wyznanie: nie chce podawać
Lokalizacja: Newcastle upon Tyne
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: Norbi » 26 wrz 2016, 10:18

karolcia 80 pisze:ciwiam się takim ograniczonym poglądom , które mówią, że kobiety mają nie odchodzić od mężów , nawet gdy są zmuszone aby oglądać jak mężowie wykorzystują ich własne dzieci


Na fundamentalizm nic nie poradzisz. Trzeba zaakceptować- że istnieje.


Awatar użytkownika
believer
Posty: 556
Rejestracja: 28 kwie 2010, 08:11
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: z Milczącej Planety /Thulcandra/
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: believer » 26 wrz 2016, 10:21

Karolcia zobacz stanowisko Kościoła Zielonoś. na temat powtórnego małżeństwa i rozwodu. W pewnych sytuacjach dopuszcza się powtórne małżeństwo. Na ten moment zgadzam się z tym stanowiskiem i wydaje mi się, że dobrze podsumowuje ono naukę Biblii.
http://kz.pl/kzw/stanowiska-kosciola-zi ... iatkowego/


"Hier stehe ich, ich kann nicht anders, Gott helfe mir, Amen" ;)
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 254
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: Zawiercie/Sosnowiec
O mnie: W tej chwili nie jestem dostępny na forum. Kontakt ze mną tylko przez j1213.org
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: biblijny » 26 wrz 2016, 10:37

believer pisze:Karolcia zobacz stanowisko Kościoła Zielonoś. na temat powtórnego małżeństwa i rozwodu. W pewnych sytuacjach dopuszcza się powtórne małżeństwo. Na ten moment zgadzam się z tym stanowiskiem i wydaje mi się, że dobrze podsumowuje ono naukę Biblii.
http://kz.pl/kzw/stanowiska-kosciola-zi ... iatkowego/


W tym przypadku poleciłbym raczej Kościół anglikański. U nich można rozwodzić się i pobierać dowoli. Dodatkowo dozwolone są małżeństwa homoseksualne, a nawet jeśli rozwiedziona kobieta zechce zostać biskupem - to też nie ma żadnych przeszkód. Naturalnie wszystko uzasadnione jest "biblijnie". Po co iść do zielonoświątkowców, skoro tam jarzmo zelżeje tylko nieznacznie. Można pójść do anglikanów właśnie i tam uzyskać prawo do grzeszenia, ile tylko dusza zechce.

Ale uwaga: wybierając dla siebie produkt religijny wedle własnych pożądliwości i upodobań, należy mieć na uwadze, że Bóg nie sądzi według dokumentów kościelnych, tylko według własnych przykazań, które objawił w Biblii. A to może spowodować, że na Sądzie Ostatecznym będziemy płakać i zgrzytać zębami.


Szkoła Biblijna "Hosanna": www.j1213.org
Biblijny podcast: www.j1213.org/podcast
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: kontousunięte1 » 26 wrz 2016, 11:13

Włosy dęba stają. Jak człowiek jeszcze wiary nie stracił to czytając ten wątek pozbędzie się wszelkiej wiary. A w biblijność już na pewno. I jak najdalej od wszelkich denominacji.


Awatar użytkownika
believer
Posty: 556
Rejestracja: 28 kwie 2010, 08:11
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: z Milczącej Planety /Thulcandra/
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: believer » 26 wrz 2016, 11:42


W tym przypadku poleciłbym raczej Kościół anglikański. U nich można rozwodzić się i pobierać dowoli. Dodatkowo dozwolone są małżeństwa homoseksualne, a nawet jeśli rozwiedziona kobieta zechce zostać biskupem - to też nie ma żadnych przeszkód. Naturalnie wszystko uzasadnione jest "biblijnie". Po co iść do zielonoświątkowców, skoro tam jarzmo zelżeje tylko nieznacznie. Można pójść do anglikanów właśnie i tam uzyskać prawo do grzeszenia, ile tylko dusza zechce.

Ale uwaga: wybierając dla siebie produkt religijny wedle własnych pożądliwości i upodobań, należy mieć na uwadze, że Bóg nie sądzi według dokumentów kościelnych, tylko według własnych przykazań, które objawił w Biblii. A to może spowodować, że na Sądzie Ostatecznym będziemy płakać i zgrzytać zębami.

Chyba nie rozumiesz o co chodzi. Temat rozwodów i małżeństw powtórnych był wałkowany u baptystów w Słowie Prawdy i u zielonoświątkowców. I wcale ludziom którzy dyskutowali nie chodziło aby znaleźć naukę która ucho łechce albo przeinaczyć i zmiękczyć naukę Biblii tylko szczerze dyskutowali jak podsumować w tym temacie przesłanie Biblii, jak je zrozumieć, zrobić takie streszczenie wszystkich wersetów i to oświadczenie zielonoświątkowców jest takim stanowiskiem, zrozumieniem, NRK zielonoświątkowców w tym temacie szczególnie wersetów z Mat.19 i Ikor7.

Ja natomiast ostatnio mam takie pytanie: dlaczego w temacie, który jest tak ważny Biblia nie wypowiada się jasno? I przez to ludzie mają dylematy i problemy a są to często szczerze wierzący i szukający woli Bożej? Może ktoś potrafi odpowiedzieć :?:


"Hier stehe ich, ich kann nicht anders, Gott helfe mir, Amen" ;)
Awatar użytkownika
believer
Posty: 556
Rejestracja: 28 kwie 2010, 08:11
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: z Milczącej Planety /Thulcandra/
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: believer » 26 wrz 2016, 11:52

tu stanowiska Piotra Zaręby baptysty z Poznania http://k5n.pl/rozwod-i-powtorne-malzens ... le-biblii/


"Hier stehe ich, ich kann nicht anders, Gott helfe mir, Amen" ;)
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 18930
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: KAAN » 26 wrz 2016, 11:53

karolcia 80 pisze:
KAAN pisze:Nie ma w Biblii możliwości powtórnego małżeństwa po rozwodzie i życie w sprawiedliwości przed Bogiem. Powtórne małżeństwo jest złem i stanowi niszczenie obrazu Chrystusa i Kościoła. Jedynie śmierć małżonka może być powodem powtórnego małżeństwa.
kaan czy mężowie , którzy biją , gwałcą zony , piją, zaniedbują potrzeby własnych rodzin stanowią zniszczenie obrazu Chrystusa i Jego Kościoła czy nie?
Oczywiście że tak, dlatego Biblia daje możliwość rozwodu.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
jj
Posty: 8288
Rejestracja: 11 sty 2008, 10:17
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Lokalizacja: zagranica
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: jj » 26 wrz 2016, 12:28

believer pisze:

Ja natomiast ostatnio mam takie pytanie: dlaczego w temacie, który jest tak ważny Biblia nie wypowiada się jasno? I przez to ludzie mają dylematy i problemy a są to często szczerze wierzący i szukający woli Bożej? Może ktoś potrafi odpowiedzieć :?:


Biblia wypowiada sie bardzo jasno na ten temat. Rozwod nie jest dobry, ale w niektorych sytuacjach jest dopuszczalny. Ponowne malzenstwo, jak dlugo byly malzonek zyje, jest cudzolostwem. Wdowa/wdowiec moze zawrzec powtornie zwiazek malzenski, ale lepiej jest pozostac w stanie wolnym.


karolcia 80
Posty: 35
Rejestracja: 12 wrz 2016, 20:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
O mnie: Cześć wszystkim. Mam na imię Karolina. Lubię gotować, wspinać się po górach i uwielbiam ogrodnictwo.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: karolcia 80 » 26 wrz 2016, 12:41

[quote="Thor"]Jak tak czytam sobie te wszystkie wypowiedzi, wywołany zresztą, przez christianroman, bo ten artykuł Ciborowskiego, to mój artykuł, to napiszę tak krótko.
Sprawdza się to, co jest wiadome, że w protestantyzmie nie ma jednolitego stanowiska w sprawie rozwodów. Jest pełne spektrum interpretacji, począwszy od całkowitego zakazu rozwodów, a nawet zakazu separacji, przez rozwody z powodu nierządu, a skończywszy na rozwodach z dowolnego powodu. I żeby było śmieszniej, wszyscy twierdzą, że opierają się na Biblii, tej samej Biblii. Tutaj przytoczone były stanowiska różnych kościołów i to różne stanowiska.....

Thor zgadzam się z Tobą w zupełności. Od dwóch lat uczęszczam na indywidualną terapię, dzięki której odkryłam że jestem DDA ( moja mama jest alkoholikiem) i dlatego wyszłam za mąż za alkoholika, choć wtedy jeszcze nie wiedziałam , że jest uzalezniony. A dziedzictwo duchowe które sobie wypracowałam jest następujące i przekazuję je teraz Tobie niebieska: Ewangelia Pana Jezusa jest DOBRA NOWINĄ i DAJE nadzieję wszystkim potrzebującym a nia ją ODBIERA. Dlatego : ,,"Rozkoszuj sie Panem, a DA Ci, czego zyczy sobie serce Twoje! Powierz Panu droge swoja, a On WSZYSTKO dobrze uczyni."Psalm 37,4-5 Ponadto ,,Jeśli we mnie trwać będziecie i słowa moje w was trwać będą, PROSCIE o cokolwiek byście chcieli, STANIE się wam." Jana 15 :7. Nie daj sobie nigdy odebrać nadziei bo Jezus Chrystus jest nadzieją i miłosierdziem i dobrym Ojcem, który chce dla swoich dzieci jak najlepiej. Chwyć się jego płaszcza, szukaj Go całym sercam, a On da ci czego życzy sobie Twoje serce!


Wierzę, ufam, kocham...
karolcia 80
Posty: 35
Rejestracja: 12 wrz 2016, 20:52
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
O mnie: Cześć wszystkim. Mam na imię Karolina. Lubię gotować, wspinać się po górach i uwielbiam ogrodnictwo.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: karolcia 80 » 26 wrz 2016, 12:51

Moi drodzy, chyba na prawdę nie ma znaczenia w jakim się jest kościele. Moim zdaniem najważniejsze jest zbudowanie relacji z żywym Bogiem, bo On jest przecież żywy. Jeśli ktoś ma dobrą relację i jest posłuszny to go Bóg poprowadzi tak , że wybierze najlepszą drogę. Jaki sens ma kłótnia co mówią w jakim kościele? Pominmy kosciół a skupmy się bardziej na samym Bogu. Niebieska , jeszcze jedno : ja staram się wypełniać Zakon Pana, staram się żyć według przykazań, ale jestem tylko człowiekiem i do tego kobietą, która pragnie miłość, której nigdy nie zaznałam . Na tej ziemi był tylko jeden człowiek, któremu udało się wypełnić Zakon i był to Jezus. Więc nawet jeśli upadniesz otrzyj łzy, proś Boga o wybaczenie i o prowadzenie i do przodu! Jestem pewna ze jeśli szczerze porozmawiasz z Bogiem to uzyskasz odp, dlaczego tak się stało. Ja uzyskałam odpowiedź. Pomiń kościół (choć jest ważny) , pomiń co Biblia mówi o małżeństwie, Zapytaj teko KTÓRY TĘ BIBLIĘ NAPISAŁ!


Wierzę, ufam, kocham...
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 18930
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: KAAN » 26 wrz 2016, 12:57

karolcia 80 pisze:..., pomiń co Biblia mówi o małżeństwie, Zapytaj teko KTÓRY TĘ BIBLIĘ NAPISAŁ!
Bardzo zła rada, Słowo Boże nie może zostać pominięte, a odpowiedź na nasze pytania do Boga otrzymujemy z jego Słowa.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
n.ellie
Posty: 380
Rejestracja: 09 maja 2016, 10:17
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: n.ellie » 26 wrz 2016, 12:57

believer pisze:tu stanowiska Piotra Zaręby baptysty z Poznania http://k5n.pl/rozwod-i-powtorne-malzens ... le-biblii/



Ciekawi mnie przykład 4 ze strony 8. W takim razie małżeństwo osób nieodrodzonych to co to jest, skoro tych osób nie połączył Bóg?

A może nienawrócony małżonek to jest właśnie ten krzyż, który trzeba nieść przez życie? Wszak ślubujemy być na dobre i na złe... ale z drugiej strony skoro nowe narodzenie anuluje wcześniejsze przysięgi (no bo to logiczne, że w tej sytuacji nie będę dziecka wychowywać w nauce katolickiej, mimo że przy jego chrzcie tak zadeklarowałam), to w sumie i przysięga małżeńska może być nieważna... niektórzy twierdzą, że w KRK nie ma Boga, tylko jakiś inny...


I choćbym miał dar prorokowania, i znał wszystkie tajemnice, i posiadał całą wiedzę, i choćbym miał pełnię wiary, tak żebym góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym. (1 Kor 13:2)
Obrazek
https://www.instagram.com/kobieta_z_biblia/
http://kobietazbiblia.blogspot.com/
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 254
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: Zawiercie/Sosnowiec
O mnie: W tej chwili nie jestem dostępny na forum. Kontakt ze mną tylko przez j1213.org
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: biblijny » 26 wrz 2016, 13:20

believer pisze:tu stanowiska Piotra Zaręby baptysty z Poznania http://k5n.pl/rozwod-i-powtorne-malzens ... le-biblii/


Piotr Zaręba myli się w całej rozciągłości. Słusznie stwierdza, że wypowiedzi Pana Jezusa i apostołów są radykalne i zabraniają powtórnych małżeństw z jakiejkolwiek przyczyny, jednak pisze odkrywczo: "Wypowiedzi Jezusa dotyczące małżeństwa i rozwodu odnoszą się tylko do ludzi narodzonych z wody i z Ducha, dla których świat jest ukrzyżowany a oni dla świata." Odkrycie to pociąga za sobą wniosek, że małżeństwo zawarte przed nawróceniem jest niejako mniej ważne niż to po nawróceniu, w związku z tym Bóg z pewnością przymknie okno na taki rozwód i zezwoli na ułożenia sobie życia ponownie.

Czy jednak tak jest w istocie? Czy przykazania Pana Jezusa są kierowane tylko do osób odrodzonych z wody i Ducha, czyli do chrześcijan? Spójrzmy:

(15) Rzecze do niego niewiasta: Panie, daj mi tej wody, abym nie pragnęła i tu nie przychodziła, by czerpać wodę. (16) Mówi jej: Idź, zawołaj męża swego i wróć tutaj! (17) Odpowiedziała niewiasta, mówiąc: Nie mam męża. Jezus rzekł do niej: Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. (18) Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego teraz masz, nie jest twoim mężem; prawdę powiedziałaś. (Jana 4, 15-18)

(31) Powiedziano też: Ktokolwiek by opuścił żonę swoją, niech jej da list rozwodowy. (32) A Ja wam powiadam, że każdy, kto opuszcza żonę swoją, wyjąwszy powód wszeteczeństwa, prowadzi ją do cudzołóstwa, a kto by opuszczoną poślubił, cudzołoży. (Mateusza 5, 31-32)


Do kogo Pan Jezus wypowiadał te słowa? Do chrześcijan narodzonych z Ducha czy do ludzi nieodrodzonych jeszcze? Wypowiedź z Ewangelii Mateusza została skierowana do nieodrodzonych Żydów. Wypowiedź z Ewangelii Jana skierowana została do Samarytanki, a więc poganki, która nawet nie praktykowała religii żydowskiej. To właśnie tej kobiecie Pan Jezus uzmysławia, że obecny mężczyzna, z którym ta mieszka, w istocie nie jest jej mężem, ponieważ jest jeszcze związana z poprzednim. Dziś byśmy powiedzieli, że jest to konkubent.

Zatem wniosek Piotra Zaręby jest błędny ponieważ został wyprowadzonych z wadliwych od samego początku przesłanek.

Interesujące jest jednak coś jeszcze: mianowicie to, dlaczego kościoły chrześcijańskie tak ochoczo i z taką gorliwością dokonują rewizji swojego nauczania na temat rozwodów i powtórnych małżeństw? Czy dlatego, że odnaleziono jakieś nowe manuskrypty? Może odnaleziono nowy list Apostoła Pawła? Nic z tych rzeczy. Jedyne, co się zmieniło to to, że rośnie liczba osób rozwiedzionych, którzy mają życzenie ułożenia sobie życia z nowym partnerem i oczekują od zborów akceptacji tego sposobu postępowania.


Szkoła Biblijna "Hosanna": www.j1213.org
Biblijny podcast: www.j1213.org/podcast
Awatar użytkownika
biblijny
Posty: 254
Rejestracja: 19 wrz 2016, 21:05
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: Zawiercie/Sosnowiec
O mnie: W tej chwili nie jestem dostępny na forum. Kontakt ze mną tylko przez j1213.org
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: biblijny » 26 wrz 2016, 16:00

kontousunięte1 pisze:Włosy dęba stają. Jak człowiek jeszcze wiary nie stracił to czytając ten wątek pozbędzie się wszelkiej wiary. A w biblijność już na pewno. I jak najdalej od wszelkich denominacji.


Internet jest podobny do noża kuchennego. Można go użyć do dobrych rzeczy jak, neutralnych, a nawet do przestępstwa. Ale czy oznacza to, że mamy wyrzucić z domów noże kuchenne? Myślę, nasze komentarze mogą się przydać. Prawda zawsze się obroni, jeśli ktoś chce faktycznie poznać prawdę. Ci, którzy już podjęli decyzję o grzechu, a teraz tylko szukają wymówki do jego popełnienia, pewnie nie dadzą się przekonać. Ale są przecież ludzie szczerzy, którzy łakną prawdy - dla tych ludzi warto pisać, publikować, głosić.

Nie bardzo natomiast wiadomo, co oznacza Twoje buńczuczne zawołanie "jak najdalej od wszelkich denominacji". Faktycznie nie masz obowiązku przynależeć administracyjnie do któregoś z zarejestrowanych związków wyznaniowych. Jednak jeśli chcesz być wierna Słowu Bożemu, powinnaś szukać społeczności z innymi chrześcijanami i, jeśli jest taka możliwość, pielęgnować więź z nimi.


Szkoła Biblijna "Hosanna": www.j1213.org
Biblijny podcast: www.j1213.org/podcast
christianinroman
Posty: 270
Rejestracja: 20 maja 2016, 07:29
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Gdy mąż odchodzi od żony....

Postautor: christianinroman » 26 wrz 2016, 20:35

Karolcia. Jak wspomniałaś to christianinroman sprowokował tę dyskusję na temat ponownych związków małżeńskich i rozwodów. Dziękuję '' biblijny'', że stoisz mocno na fundamencie Słowa Bożego a nie na fundamencie jakiejś denominacji. To właśnie w kościele zielonoświątkowym jest tzw. klauzula zezwalająca na zawarcie ponownego związku w obrębie wierzących. Jest to tzw. '' MNIEJSZE ZŁO''. Jak wcześniej pisałem, to ci '' samotni '' ( jeżeli są dziećmi Bożymi i owcami Pana, to nigdy nie są samotni ). Ja z żoną swoją przeżyłem 41 lat, a ostatnie 16 lat jako nowo narodzony a żona nie, i straszyła rozwodem, ale nie szukałem podstaw ku temu by mnie opuściła i żebym sobie znalazł nową partnerkę życiową, lecz modliłem się, błogosławiłem, mówiłem o żywym Bogu, co robił w moim życiu i Bóg pomagał trwać w NIM i JEGO SŁOWIE i w miarę przyzwoitych relacjach z żoną ( była uzależniona od alkoholu ). Nie znam serc ludzkich, ale z doświadczenia widzę że w przypadku chrześcijanek jest tak stało się w Edenie- wąż zwiódł Ewę mówiąc : '' Czy rzeczywiście tak Bóg powiedział?'' W tych nowoczesnych czasach, czasach powszechnej FEMINIZACJI kobiet, diabeł mówi tak samo do rozwodników, opuszczonych przez mężów i żony ( tak, tak,nie pomyliłem się, przez żony ''chrześcijanki'' ) : '' Czy rzeczywiście Pan Jezus tak powiedział i apostoł Paweł?"
Jeżeli macie ochotę to proszę przeczytajcie poniższy materiał :

Powtórne małżeństwo - najczęstsze pytania
Po opublikowaniu artykułu dotyczącego powtórnych małżeństw otrzymałem wiele pytań. Wnioskuję z nich, iż nam, chrześcijanom XXI wieku, trudno zgodzić się z prostym, lecz bardzo surowym wyrokiem Boga wobec rozwodów i powtórnych małżeństw. Nie wyobrażamy sobie, by Bóg „nie odpuścił” nieco z twardych zasad. Przecież wokół siebie widzimy, jak gną się lub burzą odwieczne zasady moralne, odwieczne wartości. Przychodzi to nadspodziewanie łatwo! Wszystko można zmienić! Zaledwie jedno pokolenie (!) zburzyło fundamentalne zasady dotyczące małżeństwa, rodziny, wychowania dzieci, związków homoseksualnych. To, co kiedyś było naganne i nie do zaakceptowania, dzisiaj jest już moralnie poprawne i zagwarantowane nowym prawem. I odwrotnie – to co było kiedyś wartością fundamentalną, jest wyśmiane i odrzucone.
Gdy niedawno znany chrześcijański polityk bronił instytucji małżeństwa, przywołując Pismo Święte, jeden z „mądrych tego świata”, na oczach milionów widzów, drwiąco i z pogardą powiedział: „niech Pan zostawi „swoją” Biblię w spokoju, my tu rozmawiamy o ważnych społecznie sprawach”.

Taka postawa ludzi zakrawa na wyraźny bunt stworzenia wobec swojego Stwórcy. Myślę – dlaczego Bóg nie reaguje? Kiedyś, gdy ludziom przyszło do głowy zburzyć panujący porządek i wynieść się ponad Boga – Bóg zstąpił na ziemię i pomieszał im języki (zob. 1M 11,1-9). Trudno sobie wyobrazić chaos, jaki nastał – ludzie zostali porozrzucani po całej ziemi i już nigdy nie zawiązali podobnego sojuszu. Dlaczego dzisiaj Bóg nie reaguje, gdy marne stworzenie jawnie drwi ze swojego Stwórcy? Dlatego, ponieważ to nie tylko sprawa stworzenia, ludzi. To jest związane z końcem czasów, z przyjściem antychrysta. To, co oglądamy, ma głębsze podłoże niż tylko zamysły ludzi – to tajemna moc nieprawości przygotowująca grunt pod przyjście antychrysta. Biblia naucza, że nadchodzi czas, gdy szatanowi, na krótki czas, dana będzie moc działania w świecie (zob. Ap 13,5). Oglądamy początek!

Wracając do tematu: czy nie wydaje się nam, że jeśli zrobimy szum wokół sprawy rozwodów i powtórnych małżeństw, jeśli podniesiemy ważkie argumenty, uwypuklimy ludzkie tragedie ale również nasze oczekiwania – Bóg ... ulegnie?

Dlaczego tak myślę? Ponieważ w zadawanych pytaniach ciągle dźwięczy nuta protestu wobec wymagań Bożych. Nie pytamy: „co Bóg mówi o możliwości rozwodu lub powtórnego małżeństwa?” (zdaje się, że doskonale to wiemy), lecz pytamy (z pretensją w podtekście): „dlaczego opuszczony nie może ponownie ożenić się, dlaczego ma pozostawać do końca życia sam, co ma zrobić samotna matka?”, itp.

Na usta ciśnie się samowolnie Słowo z Rzm 9,20: „O człowiecze! Kimże ty jesteś, że wdajesz się w spór z Bogiem? Czy powie twór do twórcy: Czemuś mnie takim uczynił?”

Stawiane pytania można zestawić w trzech grupach.

Pierwszą grupę prezentuje poniższe pytanie:
„Osobiście znam wiele par małżeńskich - wierzących po rozwodach. Ludzie ci byli ofiarą zdrady przez wierzących jak i niewierzących partnerów. Po zawarciu kolejnych małżeństw żyją dla Boga całym sercem. Czy zgodnie z Biblią żyją oni w cudzołóstwie i nie odziedziczą Królestwa Bożego?”
Słowa: „żyją dla Boga całym sercem” - sugerują, że:
- po pierwsze: Bóg ich błogosławi w nowych związkach, więc na pewno im przebaczył i wszystko jest w porządku.
- po drugie: nie zmniejszyła się ich gorliwość i miłość do Boga, więc ponowny związek nie„zaszkodził im” w duchowym życiu.
Choćby takich przykładów były tysiące, to w niczym nie zmieni wyroków Bożych, gdyż „łatwiej jest niebu i ziemi przeminąć, niż przepaść jednej kresce z zakonu” Łk 16,17.
A w tej sprawie brzmią one (wyroki Boże) tak: „Każdy kto opuszcza żonę swoją, a pojmuje inną, cudzołoży, a kto opuszczoną przez męża poślubia, cudzołoży”Łk 16,18.
Odpowiadając na postawione pytanie, należałoby tylko zmienić „czy” na „tak”, więc odpowiedź brzmi: „tak, zgodnie z Biblią, żyją oni w cudzołóstwie i nie odziedziczą Królestwa Bożego”.
To, że w nowych związkach są gorliwi i żyją dla Boga „całym sercem” w niczym ich nie usprawiedliwia. Często jest to tylko próbą zagłuszenia głosu oskarżenia, który odzywa się gdzieś w głębi duszy...
Do ludzi, którzy wielbili gorąco Boga wołając; „Panie! Panie!”, Pan Jezus kiedyś powiedział:
„Dlaczego mówicie do mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię?” Łk 6,46.
Jeszcze bardziej wymownym jest fragment z Mt 7,21-23
Bogu w pierwszym rzędzie zależy na tym, byśmy byli mu posłuszni. To jest ważniejsze niż ofiara (1Sm 15,22).
Nic nie daje nawet najgorliwsza służba, gdy nasze życie łamie Boże przykazania.

Druga grupa pytań podkreśla dramatyzm sytuacji i brak możliwości naprawy rozbitego małżeństwa:
„Czy Bóg chciałby patrzeć na samotność i ból osoby rozwiedzionej? Więc co, jeśli powrót do pierwszego małżonka jest niemożliwy?”
Na pewno Bóg nie chciałby patrzeć na ból i samotność. Dlatego oświadczył na samym początku – dwoje staje się jednym ciałem i nie podlega rozerwaniu! Tylko śmierć rozdziela! Jezus potwierdził to, mówiąc: „Co tedy Bóg złączył, człowiek niechaj nie rozłącza” Mt 19,6. Nie jest to Boże życzenie, czy prośba lecz nie podlegający dyskusji nakaz.
Dla osoby rozwiedzionej jest tylko jedna możliwość – wrócić do swojego współmałżonka, a jeśli to nie jest możliwe – pozostać samotną. 1Kor 7,11
Ależ, to okrutne! - powiemy. Czyżbyśmy śmieli zarzucić Bogu, że dając takie przykazanie, nie przewidział tych wszystkich tragedii i cierpień, jakie przechodzą ludzie rozwiedzeni? Nie wiedział, jaki ból będą znosić osoby opuszczone, dzieci pozbawione ojca lub matki? Ten, który nas wybrał przed założeniem świata, miałby mieć zasłonięte oczy jeśli chodzi o wgląd w XXI wiek? A jednak nakazał, co nakazał... I jest to nakaz sprawiedliwy, jak wszystko, co od Boga!

Trzecia grupa pytań, to atak na „bezduszność konserwatystów” i próba podkreślenia Bożej dobroci:
„Jeśli ktoś kocha Jezusa całym sercem, to dlaczego stawiasz mu takie przeszkody (nie zgadzając się na powtórny związek)? Będziesz winny tego, że... odrzuci zbawienie!”
Więc znowu „miłość całym sercem”... Trzeba nie znać Słowa Bożego, żeby stawiać takie argumenty. Apostoł Jan, zwany Apostołem miłości, mówi (jak najgorszy z konserwatystów): „Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań jego, a przykazania jego nie są uciążliwe” 1J 5,3. Żadne z przykazań Bożych nie jest uciążliwe, nawet to „skazujące na samotność”.
W związku z powyższym pytaniem przeżyłem szok. Rozmowa przebiegała mniej więcej w ten sposób:
- bracie, ten człowiek tak bardzo kocha Boga, jest taki miły, lecz nie wyobraża sobie życia w samotności. Jeśli więc zabronimy mu zawarcia ponownego związku – może się zrazić.
- to prawda, że ma trudną sytuację, ale stoi przed wyborem: albo Bóg, albo swoje życie. Musimy go ostrzec, że gdy zawrze drugi związek, stanie się cudzołożnikiem.
- bracie, naprawdę myślisz, że Pan Bóg nie zgadza się na drugie małżeństwo? Przecież on widzi jego dobroć i to, że na swój sposób bardzo kocha Boga.
- Bóg nigdy nie zmienia Słowa. A Boga nie mamy kochać na „swój” sposób, lecz tak jak uczy nas Chrystus, więc przede wszystkim - posłuszeństwo.
- bracie, tyle mówimy o Bożej miłości i łasce, więc... gdzie ta łaska?
Najpierw zaniemówiłem, a potem stać mnie było tylko na przewlekłe: Cooo? Co mówisz? Chcesz powiedzieć, że Boża łaska jest po to, byśmy mogli przyzwalać grzechowi? Łaska ma przykrywać nasz grzech?
Uff! Co za nauka?! Takiej definicji łaski jeszcze nie słyszałem...
Odpowiedziałem: łaska stała u drzwi serca, chcąc zatrzymać ich przed rozwodem, lecz jej nie wpuścili. Łaska oferuje teraz swoją pomoc, by wytrwali w czystości, lecz ją omijają. Napisane jest, że łaska jest nam dana „ku pomocy w stosownej porze” Hbr 4,16. Gdy stosowna pora przemija, łaska się kończy...

To tyle, w wielkim skrócie. Wyjątkowych, pogmatwanych i zawiłych (ale też przewrotnych i perfidnych) przykładów jest mnóstwo. Współczuję tym, którym przychodzi się z nimi borykać. Szczególnie wtedy, gdy zrobimy „jeden wyjątek”. Ledwo go rozwiążemy, a u drzwi stoją już o wiele gorsze, bardziej pogmatwane „wyjątki”. Trzymajmy się Słowa albo pogubimy się bez reszty. Ani się obejrzymy, jak przejmiemy „sędziowski tron”, z prawem(?) wydawania (fałszywych, niestety) wyroków.

Bóg i jedynie On, jest Sędzią! Amen!

Niech Słowo Boże będzie „pochodnią nogom naszym i światłością ścieżkom naszym” Ps 119,105.

źródło: http://www.chrystusowy.pl/i178,Powtórne ... owski.html



Wróć do „Bezpieczny Kącik”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości