JAK POWINNA WYGLADAC SPOLECZNOSC?

Biblie, słowniki i inne pomocne narzędzia.
mipueblo
Posty: 1
Rejestracja: 14 sty 2017, 08:18
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

JAK POWINNA WYGLADAC SPOLECZNOSC?

Postautor: mipueblo » 14 sty 2017, 08:39

Czy byles/bylas w sytuacji, kiedy poraz pierwszy przyszedles do zboru i ludzie nagle darzyli cie nadzwyczajna uprzejmoscia, niecodziennym cieplem, ze prawie sie czules jakby spotkales rodzine, a pozniej pod koniec spotkania wszyscy cie wypytywali i upewniali sie ze przyjdziesz nastepnym razem? Ze czules ze wplyw ludzi jest tak wielki ze nie mozesz odmowic, poczules sie wrecz zobowiazany by znow przyjsc? Czy przez pierwszy miesiac czules sie jak w niebie w zborze, byles zapraszany wszedzie, kazdy z toba rozmawial, a pozniej po czasie emocje opadly i coraz rzadziej spotykales sie i rozmawiales z tymi ludzmi poza zborem? Ze prawie nikt nie dzwonil ani nie zaprosil ani nie odwiedzil w inne dni, tylko od zboru do zboru?
Czy zdarzylo ci sie, ze jak nie pojawiles sie raz czy dwa w zborze, ludzie wrecz mysleli ze zszedles na zla droge, ze sie odwracasz od Boga, pytali co sie stalo, ze nie bylo cie ostatnio w zborze, ze martwili sie o ciebie.. Czy wiele razy zdarzylo ci sie ze w srodku tygodnia nikt ze zboru nie zadzwonil, nie napisal, nie spotkal sie z toba, nikt nie zainteresowal sie twoimi problemami?
Czy taka spolecznosc jest prawdziwa, czy raczej wyglada to jak klub spotkan kolegow i kolezanek raz w tygodniu?


Awatar użytkownika
Efendi
Posty: 2818
Rejestracja: 29 kwie 2014, 14:27
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: JAK POWINNA WYGLADAC SPOLECZNOSC?

Postautor: Efendi » 14 sty 2017, 17:17

Jaki z tego morał? Bo nie wiem co to ma do "narzędziowni" ?


Awatar użytkownika
berecik
Posty: 110
Rejestracja: 12 maja 2015, 13:17
wyznanie: Inne ewangeliczne
Lokalizacja: strefa anglosaska w tym Netherlands
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: JAK POWINNA WYGLADAC SPOLECZNOSC?

Postautor: berecik » 29 sty 2017, 09:23

Myślę, że kluczem do twego problemu jest słowo "szukajcie". Bo wszyscy musimy szukać bez względu na miejsce i czas. Może się zdarzyć, że trzeba opuścić wspólnotę, gdzie wszyscy się znają i troszczą wzajemnie. Może się zdarzyć, że tam, gdzie nic się za bardzo nie dzieje, pojawi się jednak życie, którego szukasz. Poza tym kościół to przede wszystkim Ty i Twoja relacja z Panem. Gdziekolwiek byś nie był. Potem dopiero cała reszta.


Błogosław Panie Andrzeja, Beatkę,
Jarkowych Dowódców, Sejmową Gromadkę,
Stół tych co Ciebie, miłosci szukają,
Daj pokój prawym,
Sąd... co zdradzają.

"Pan nierychły do gniewu i bardzo łaskawy przebacza winę i występek, choć nie pozostawia bez kary, lecz za winę ojców nawiedza synów do trzeciego i do czwartego pokolenia."
(4 Moj. 14:18) ... (Ps. 86:15) ...
Archont
Posty: 6
Rejestracja: 17 lut 2017, 17:26
wyznanie: Protestant
O mnie: Ciągle szukam odpowiedzi na nurtujące mnie wątpliwości.
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: JAK POWINNA WYGLADAC SPOLECZNOSC?

Postautor: Archont » 20 lut 2017, 18:03

Jak dla mnie to spotkanie ludzi, bez żadnej spinki. Z resztą przychodzi się chyba do Boga a nie do ludzi, aczkolwiek mogę się mylić.


Awatar użytkownika
Dzik
Posty: 968
Rejestracja: 18 lut 2011, 14:00
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Polska
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: JAK POWINNA WYGLADAC SPOLECZNOSC?

Postautor: Dzik » 04 mar 2017, 19:50

mipueblo pisze:Czy byles/bylas w sytuacji, kiedy poraz pierwszy przyszedles do zboru i ludzie nagle darzyli cie nadzwyczajna uprzejmoscia, niecodziennym cieplem, ze prawie sie czules jakby spotkales rodzine, a pozniej pod koniec spotkania wszyscy cie wypytywali i upewniali sie ze przyjdziesz nastepnym razem? Ze czules ze wplyw ludzi jest tak wielki ze nie mozesz odmowic, poczules sie wrecz zobowiazany by znow przyjsc? Czy przez pierwszy miesiac czules sie jak w niebie w zborze, byles zapraszany wszedzie, kazdy z toba rozmawial, a pozniej po czasie emocje opadly i coraz rzadziej spotykales sie i rozmawiales z tymi ludzmi poza zborem? Ze prawie nikt nie dzwonil ani nie zaprosil ani nie odwiedzil w inne dni, tylko od zboru do zboru?
Czy zdarzylo ci sie, ze jak nie pojawiles sie raz czy dwa w zborze, ludzie wrecz mysleli ze zszedles na zla droge, ze sie odwracasz od Boga, pytali co sie stalo, ze nie bylo cie ostatnio w zborze, ze martwili sie o ciebie.. Czy wiele razy zdarzylo ci sie ze w srodku tygodnia nikt ze zboru nie zadzwonil, nie napisal, nie spotkal sie z toba, nikt nie zainteresowal sie twoimi problemami?
Czy taka spolecznosc jest prawdziwa, czy raczej wyglada to jak klub spotkan kolegow i kolezanek raz w tygodniu?

Dokładnie tak bylo jak opisujesz.
Jak wiemy społeczności pierwszych chrześcijan były całkiem inne :
Łukasz opisuje zwięźle dni po Pięćdziesiątnicy i pierwsze tygodnie nowo powstałego Kościoła: „W postępowaniu kierowali się nauką apostołów, żyli we wspólnocie, łamali chleb i modlili się. (...) Wszyscy wierzący przebywali razem i mieli wszystko wspólne; sprzedawali posiadłości i dobra, dzielili je między wszystkich, stosownie do potrzeby". Łukasz dodaje: „Codziennie wspólnie przebywali w świątyni i po domach łamali chleb (...)"19.
W krótkich słowach Łukasza zawiera się charakterystyka nowej społeczności: jest wyznaniowa, zatopiona w opowieściach i nauczaniach Dwunastu, żarliwie wierząca; i komunistyczna (nie jest to najwyraźniej oksymo-ron w roku 33), ukierunkowana na pomoc i opiekę społeczną; spotyka się codziennie w Świątyni i w niektórych większych domach uczniów, przypuszczalnie po południu, po pracy; jest też charakterystyczna w swoich obchodach Wieczerzy Pańskiej, Eucharystii, w swoim wyznaniu i modlitwach. Jej spontaniczna prymitywna postać w dniach, tygodniach i miesiącach po Pięćdziesiątnicy w późniejszych wiekach była postrzegana przez ruchy reformatorskie Kościoła jako ideał, do którego należy powrócić. Warto zauważyć, że komunizm wczesnego Kościoła nie jest ideologiczny: to znaczy własność nie jest czynnikiem integrującym. Znaczenie własności jest raczej relatywne wobec prawa miłości, opierającego się na słynnym nakazie, który Jezus wydał swoim uczniom, by kochali bliźniego.
Rok który odmienił świat

Społeczność jest prawdziwa lecz każdy ma swoje życie, pracę itd...
Ale jeśli w danej społeczności nauczane jest 11 przykazanie:
"Oddaj nam dziesięcinie to będziesz zbawiony a jeśli nie oddasz to będziesz precz wyrzucony i potępiony"

To nie należy chodzić na spotkania w takiej społeczności.
http://biblia.webd.pl/forum/viewtopic.p ... 3&start=75



Wróć do „Narzędziownia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości