Moje świadectwo uzdrowienia

W tym miejscu dzielimy się świadectwami działania Bożej łaski a także przemyśleniami nt. Słowa Bożego w celu zbudowania wiary innych.
kontousunieteMtl
Posty: 1621
Rejestracja: 02 kwie 2017, 13:11
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: kontousunieteMtl » 16 lis 2017, 23:33

diedmaroz pisze:Nie chodzi tu o spór: cesacjonizm czy nie, ale o to, czy wierzymy słowom apostoła Pawła, że kiedy np. Koryntianie modlili się na językach to rozum tego mógł nie przyswajać czytaj nie rozumieli tej modlitwy, bo duch się modlił. Jeżeli Kubik zasiał w Tobie niepewność co do Pawła to myślę, że powinnaś się z tym przede wszystkim uporać, bo to on pisał o językach.



Wlasnie.....wierzyc mam Pawlowi, czy Jezusowi.....?

Czyje slowa sa Slowem Bozym....?

Bo, niezaleznie od tego, co twierdzi Kubik, Jezus i Pawel maja rozne podejscie do roli umyslu w milosci do Boga ( tu: w czasie modlitwy)....Jezus podkresla znaczenie umyslu natomiast Pawel sugeruje, aby go wylaczyc..... :-/

Czy to mozliwe, aby te dwie sprzeczne ze soba wypowiedzi byly slowami tego samego autora...?


W przypadku kazdego daru Ducha Sw., tenze Duch "swiadczy wraz z moim duchem"....dzieki czemu narodzony z Ducha Sw. czlowiek jest swiadomy tego, co sie dzieje i rozumie to....

A wiec wypowiedz, ze czegos nie rozumiem," bo duch sie modlil" jest jakas dziwna....dlaczego ten duch sie modlil a nie ja...?....i dlaczedo mowimy w tym przypadku, ze to czlowiek modli sie jezykami ( w podanym przez ciebie przykladzie Koryntianie)....?

Jaki duch sie modli....?....czy Duch Sw. , ktory sam jest Bogiem....?


Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 774
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: diedmaroz » 17 lis 2017, 00:35

Widzisz, Paweł pisał też o pokarmie stałym i mleku - w tym wypadku języki są dużo mniej ważne niż Słowo Boże i troistość Boga.
Zadałaś pytanie czy wierzyć Pawłowi czy Jezusowi, więc widzisz sprzeczności w Piśmie. Pamiętam też, że nie wierzysz, że Duch Święty jest osobą.
Powiem trochę przewrotnie - jak Duch Święty ma zamieszkać, odrodzić na nowo osobę, która w Niego nie wierzy? Jak chciałabyś pojąć Jego dary dla wierzących jeśli nie jesteś pewna KIM JEST? To nie są do mnie pytania Motylku, nie jestem nauczycielem, powiem tylko, że Twoja niechęć do wszelkich denominacji dlatego, że są w jakiś sposób zorganizowane co przywodzi Ci na myśl katolicyzm nie da na dłuższą metę dobrych owoców - wierzący potrzebuje społeczności oraz właśnie starszych, nauczycieli i osób, z którymi będzie razem wzrastał. Tego nie daje Internet, sama widzisz, że póki co Kubik zasiał u Ciebie niepewność czy Paweł jest natchniony zaś z @zBiblią herezje binitarne.


Nagi wyszedłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione. (Joba 1:21)
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Jana 3:16)
Awatar użytkownika
krecik
Posty: 433
Rejestracja: 28 lis 2009, 09:44
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Gdańsk
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: krecik » 17 lis 2017, 13:20

Motyl pisze:
krecik pisze:
Jak widać nie zawsze jest potrzeba zaangażowania umysłu do modlitwy.



To , co piszesz zaprzecza najwazniejszemu przykazaniu, danemu nam przez Jezusa :


Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy (Mt 22,37-40)


Jeszcze inaczej oddana jest myśl w 1 Kor 14;14 " Jeżeli bowiem podczas modlitwy posługuję się obcymi słowami, duch mój jest wprawdzie zatopiony w modlitwie, a umysł nie odnosi stąd żadnych korzyści. "

To o czym mówią te dwa nowotestamentowe przykazania, nie wyklucza modlitwy podczas której rozum jest nieużyteczny. Gdyż co oznacza że mamy kochać Boga całym sercem ? Mamy też wielbić Stwórcę w duchu ludzkim, jak wskazuje Jezus w Jana 4;23-24
" Lecz nadchodzi godzina i teraz jest, kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka, którzy by mu tak cześć oddawali. Bóg jest duchem, a ci, którzy mu cześć oddają, winni mu ją oddawać w duchu i w prawdzie. "


Twój problem polega na tym że powtarzasz za największą chrześcijańską religią, iż duch ludzi i dusza ludzka to synonim. Do wielbienia Stwórcy może być zaangażowany umysł, uczucia i serce. Serce, czyli wewnętrzny człowiek.

Czy uważasz iż Biblia jest sprzeczna, bo apostoł mówi tak :
" Bo jeśli się modlę, mówiąc językami, duch mój się modli, ale rozum mój tego nie przyswaja. Cóż tedy? Będę się modlił duchem, będę się modlił i rozumem; będę śpiewał duchem, będę też śpiewał i rozumem. "
Nie widzisz rozgraniczenia umysłu i ducha ludzkiego ?


Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, [ II Tym. 3:16]
Awatar użytkownika
krecik
Posty: 433
Rejestracja: 28 lis 2009, 09:44
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Gdańsk
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: krecik » 17 lis 2017, 13:46

kontousunięte1 pisze:
Tak więc pytanie powinno raczej brzmieć "skąd macie pewność że jesteście ochrzczeni Duchem Świętym ?"
Odpowiedz jest prosta. Mam taką pewność, bo prosiłem Boga o Ducha Świętego.

Teraz to już całkiem jestem, jak tabaka w rogu.
Nie o to pytałam, ale o to, czy rozumiesz, wypowiadając "coś" co mówisz. Czy, kiedy ten potok "słów",niezrozumiałych dla innych ludzi, nieprzetłumaczalnych na zrozumiały język, wychodzi z ust to wiesz co mówisz? Ty sam.
Czy z tego ostatniego zdania, które tu zacytowałam, wynika, że kto nie mówi językami, ten nie jest ochrzczony Duchem Świętym? Nie ma Ducha Świętego? :-(


Jeśli apostoł rozgranicza modlitwę rozumem i duchem, to oznacza że ten drugi sposób nie jest rejestrowany przez rozum. Potok niezrozumiałych słów powinien płynąć tylko podczas modlitwy w samotności. Najważniejsze że Bóg rozumie, człowiek nie musi.

Posiadanie Ducha Świętego, a chrzest Duchem Świętym to dwie różne kwestie. Duch Święty zamieszkuje serce człowieka już w chwili nawrócenia [Jana 14;23] "Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy. "
Osoba ktora pokocha Boga, która zaprosi Jezusa Chrystusa do serca, to zamieszkuje w nim cały Bóg. Logiczne rozumowanie nasuwa wniosek że Bóg jest niepodzielny. Bóg jest Duchem.


Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, [ II Tym. 3:16]
kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: kontousunięte1 » 17 lis 2017, 14:44

Na potrzeby tego tematu przeczytałam wczoraj z wielką uwagą rozdział 14 Listu Pawła do Kor. z UBG.
I tak się składa, że wyciągnęłam dodatkowe wnioski, bo tłumaczenie jest super i chyba wyjaśnia sporo kontrowersji. Śmiem twierdzić, że w tym "mówieniu językami" w ogóle nie chodzi o to, że wydobywa się jakiś niezrozumiały dla nikogo słowotok. Nie wiem, czy w sieci jest dostępna gdzieś on line ta wersja Biblii, ale proszę osoby czytające UBG o konfrontację w tej kwestii. Według mnie Pawłowi chodzi o języki zrozumiałe, istniejące, chociaż obce danej osobie. I zawsze jest to zrozumiane, przetłumaczalne jak nie dla jednej osoby to dla innej obecnej podczas modlitwy. Poza tym mówi on wyraźnie, że:"Dlatego języki są znakiem nie dla wierzących, lecz dla niewierzących, proroctwo zaś nie dla niewierzących, lecz dla wierzących,:(werset 22).
Werset 14 mówi:"Jeśli bowiem modlę się obcym! językiem, mój duch się modli, ale mój rozum nie odnosi korzyści".
Generalnie uważam, że cokolwiek mówimy do Boga, powinniśmy wiedzieć co mówimy.
Uwagi:
- wykrzyknik w wers.14 dodałam ja
- skoro języki to znak dla niewierzących, jak ma się to do mówienia językami w samotności?


Awatar użytkownika
krecik
Posty: 433
Rejestracja: 28 lis 2009, 09:44
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Gdańsk
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: krecik » 17 lis 2017, 15:49

diedmaroz pisze:No właśnie raczej nie rozumie. Z tego, co mnie powiedziano. Rozum nie przyswaja. Czasem ktoś inny to wykłada. Włożyłam "znają" w cudzysłów - chodzi o to, że te osoby mówią powtarzalne rzeczy, a nie przy każdej modlitwie jakby wymyślały nowe "słowa". Po czasie rozróżniasz kto się modli na językach, bo "znasz" język danej osoby jeśli słyszałaś kilka razy. Ja jestem w KZ więc jak mamy modlitwę to zdarza mi się słyszeć i "znam" języki niektórych osób (wiem, że to Kasia się modli a nie np. Janusz, w tym sensie). Nie rozumiem ich.

https://www.youtube.com/watch?v=Pr-RToagRf0 11:44 słychać język


Moim zdaniem jeśli w kółko powtarza się te same słowa i to publicznie, to zapala się mi czerwona lamka.

Pan z Kanady w tym linku, to zwiedzenie. Bo jest tam publiczna modlitwa językami, rozkazywanie demonom, łamanie przekleństw pokoleniowych, deklarowanie uzdrowienia i łamanie ducha niewiary. W Biblii znajduję inną naukę.


Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, [ II Tym. 3:16]
Awatar użytkownika
krecik
Posty: 433
Rejestracja: 28 lis 2009, 09:44
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Gdańsk
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: krecik » 17 lis 2017, 16:03

Motyl pisze:
diedmaroz pisze:To, co Motyl zacytowała nijak się ma do języków.


Dlaczego...?...Przeciez chodzi rzekomo o modlitwe (jezykami), ktora powinna byc wyrazem najwiekszej milosci i zaufania do Boga....a ze slow Jezusa, ktore zacytowalam wynika , ze umysl ma brac w tej milosci czynny udzial....

Ty i krecik uwazacie inaczej....


Czy liczy się też to co przekazują apostołowie Jezusa Chrystusa ? Bo apostoł napisał w 1 liście do Koryntian w 14 rozdziale iż on modli się i śpiewa umysłem, ale robi to też bez udziału rozumu.


Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, [ II Tym. 3:16]
Awatar użytkownika
krecik
Posty: 433
Rejestracja: 28 lis 2009, 09:44
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Gdańsk
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: krecik » 17 lis 2017, 16:36

Motyl pisze:
Komu i czemu ma sluzyc taka "modlitwa"....?


Na to pytanie niech odpowie apostoł Jezusa Chrystusa :

" Bo kto językami mówi, nie dla ludzi mówi, lecz dla Boga; nikt go bowiem nie rozumie, a on w mocy Ducha rzeczy tajemne wygłasza.[...]  Bo jeżeli wysławiasz Boga w duchu, jakże zwykły wierny, który jest obecny, może rzec na twoje dziękczynienie: Amen, skoro nie rozumie, co mówisz?  Ty wprawdzie pięknie dziękujesz, ale drugi się nie buduje.[...]  a jeśliby nie było nikogo, kto by wykładał, niech milczą w zborze, niech mówią samym sobie i Bogu.[...]  Jeśli ktoś uważa, że jest prorokiem albo że ma dary Ducha, niech uzna, że to, co wam piszę, jest przykazaniem Pańskim; a jeśli ktoś tego nie uzna, sam nie jest uznany. "
[1 Kor 14;2 i 16-17 i 28 ORAZ 37-38]

NIECH UZNA, ŻE TO, CO WAM PISZĘ, JEST PRZYKAZANIEM PAŃSKIM; A JEŚLI KTOŚ TEGO NIE UZNA, SAM NIE JEST UZNANY.

Myślę że należy podejść do tego tak jak uczy apostoł, bo można usłyszeć " Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie. "[Mt 7;23] ORAZ "On zaś, odpowiadając, rzekł: Zaprawdę powiadam wam, nie znam was. "[Mt 25;12]


Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, [ II Tym. 3:16]
Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 774
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: diedmaroz » 17 lis 2017, 21:10

krecik pisze:
diedmaroz pisze:No właśnie raczej nie rozumie. Z tego, co mnie powiedziano. Rozum nie przyswaja. Czasem ktoś inny to wykłada. Włożyłam "znają" w cudzysłów - chodzi o to, że te osoby mówią powtarzalne rzeczy, a nie przy każdej modlitwie jakby wymyślały nowe "słowa". Po czasie rozróżniasz kto się modli na językach, bo "znasz" język danej osoby jeśli słyszałaś kilka razy. Ja jestem w KZ więc jak mamy modlitwę to zdarza mi się słyszeć i "znam" języki niektórych osób (wiem, że to Kasia się modli a nie np. Janusz, w tym sensie). Nie rozumiem ich.

https://www.youtube.com/watch?v=Pr-RToagRf0 11:44 słychać język


Moim zdaniem jeśli w kółko powtarza się te same słowa i to publicznie, to zapala się mi czerwona lamka.

Pan z Kanady w tym linku, to zwiedzenie. Bo jest tam publiczna modlitwa językami, rozkazywanie demonom, łamanie przekleństw pokoleniowych, deklarowanie uzdrowienia i łamanie ducha niewiary. W Biblii znajduję inną naukę.



Znam świadectwo zycia tych osób i ich owoce, więc nie zapala mi się czerwona lampka. Co do Pana z filmiku, nie mam pojęcia, czy jest zwiedziony, chciałam tylko pokazać Wuce jak wygląda język i taki przykład trafiłam.
Jak ktoś miałby zrobić wykład języka dla niewierzących jeśli inny nie powie tego publicznie?
Co do łamania przekleństw wydaje mi się, że to spadek po Dereku Prince i jego nauczaniach.


Nagi wyszedłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione. (Joba 1:21)
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Jana 3:16)
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12148
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: magda » 17 lis 2017, 21:35

Ja tylko chcę powiedzieć ze takie same gadanie zupełnie niezrozumiałymi dla kogokolwiek językami uprawia Joyce Meyer która całkowiecie sie mija z Biblią czy Heidi Baker ta to gada w tych jezykach a na temat Biblii brednie, robi wielkie przedstawienie i wielu takich tam kaznodziejów co to sie tarzają po podłodze na Toronto Blessing zwłaszcza mówia jezykami do tego szczekaja jak psy, wyja jak kojoty, rżą ze smiechu i tp. jak do tej pory wszystkie te języki są językami nieznanymi na ziemi , nie ma przypadków żeby ktos wszedł do kościoła Zielonych i rozpoznał jakis język tal jak by Bóg zrobił sobie zarcik z ludzi i w czasach kiedy jest taki wysyp djabelskich podróbek Ducha Bożego, i mówienia językami djabelskimi dał ludziom tylko jakieś niezrozumiałe przez nikogo jezyki anielskie czy nieuzywane jakieś stare narzecza z amazonii , byłyby też obce jezyki znane a ich nie ma . Wątpię języki miaja byc znakiem dla niewierzących pokazującym tak jak to miało miejsce za czasów apostołów ze kazdy cudzoziemiec rozpoznawał swój własny język jak apostołowie mówili językami . Konia z rzedem temu co pokaże mi jak ktos mówi z darem Języków w jakimś języku ziemskim który by ktos rozpoznał to co widziałam sama u Zielonych to gaworzenie , każdy na swoja modłę a nie każdy innym językiem, bełgot i tyle. Ja wierzę ze gdyby ten dar wystepował to byłyby to języki ludzkie przynajmniej częsc z nich a nie wszystkie nirozpoznawalne, i te języki musiał by ktoś wykładać jak to miało miejsce za czasów apostołow teraz to niestety jest jakaś lipa. Bóg nie działa tak bezsensownie .
https://www.youtube.com/watch?v=fvt6ifv ... H2QVWPyIiM Ta to mówi duzo w językach i lubi sie tarzać czasem rżeć . jeśli jest tyle zwiedzenia to ja wole jednak bez języków.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
kontousunieteMtl
Posty: 1621
Rejestracja: 02 kwie 2017, 13:11
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: kontousunieteMtl » 17 lis 2017, 21:52

magda pisze:https://www.youtube.com/watch?v=fvt6ifv ... H2QVWPyIiM Ta to mówi duzo w językach i lubi sie tarzać czasem rżeć .



O czym wy tutaj piszecie...?...Czy to ma cos wspolnego z Prawda, ktorej Jezus dal swiadectwo...?


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12148
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: magda » 17 lis 2017, 22:11

Jsa pisze o takich co to mówią językami jak ta

https://www.youtube.com/watch?v=q3ZCQ-Qo_1g

Zobacz to ta gada w jezykach a to nie ma nic wspólnego z Jezusem i Duchem Świetym wiec jak moze Bóg dawać całkiem niezrozumiałe i nierozpoznawalne jezyki żeby ich nie dało się odróznić od zwiedzenia , zobacz sobie czy tak działa Duch Boży a co ona gada w językach. obejrzyj jak nie wierzysz ja tam nie wudzę dzis języków. Może są rzadkoscią jak i uzdrowienia. weź tak na zdrowy rozum czy apostołowie tak sie zachowywali pod wpływem Ducha jak ta kobieta i wielu innych?


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
kontousunieteMtl
Posty: 1621
Rejestracja: 02 kwie 2017, 13:11
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: kontousunieteMtl » 17 lis 2017, 22:25

magda pisze:Jsa pisze o takich co to mówią językami jak ta

https://www.youtube.com/watch?v=q3ZCQ-Qo_1g

Jak dla mnie to zbiorowa psychoza....to jest poprostu chore... :O


Czy to sa protestanci...?


kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: kontousunięte1 » 18 lis 2017, 09:55

Wczoraj posłuchałam tego "języka" z YT, (11,44), a właściwie do tego momentu całości się przyjrzałam. Zauważyliście mowę ciała tego faceta?, sposób mówienia, tonację głosu itp. drobiazgi? To ewidentne zwodzenie, manipulacja, nic dobrego i nie od Ducha Świętego. Mnie takie coś po prostu odrzuca, budzi niechęć i inne niepokojące odczucia.
Kiedy zaczyna mówić "językiem", to chyba jednocześnie go "tłumaczy". Tak to przynajmniej wygląda. Mówi coś szabudabu (np.) i potem po polsku. Tylko, że na mnie to sprawia wrażenie, że on przekazuje jakieś treści, które jemu pasują i wtrąca te swoje "szabudabu". Nie wiem, jak ludziska mogą to z takim zachwytem łykać? Przecież to cuchnie na kilometr.

A teraz jeszcze do poważnych spraw chcę wrócić, bo nie daje mi spokoju. Chodzi o to na co Krecik zwrócił uwagę i powołuje się; chodzi o modlenie się ducha i wyłączenie rozumu.
Czy my czasami (ja) nie tworzymy nadinterpretacji. Takimi myślami chce się podzielić i sprowadźcie mnie na ziemię, jeśli odlatuję.
Mamy ducha człowieczego od Boga, to nasze prawdziwe, wewnętrzne "JA". Z tego co rozumiem ten duch ma się modlić nieustannie i to o tym duchu mówimy (chyba, że macie na mysli coś innego?), że modli się w komorze językiem anielskim. Tylko, że dlaczego nie rozumiemy co też ten nasz duch mówi? Dlaczego mamy kontrolować nasze mysli, czyny, słowa, bo zdamy sprawę przed Bogiem, a tu nagle... takie coś.
Ja nie chcę, broń Boże dyskredytować daru, ale wydaje mi się to mocno podejrzane i niepewne. Dlaczego to co najważniejsze - rozmowa z Bogiem, modlitwa do Niego - staje się w pewnym momencie potokiem niezrozumiałych dźwięków.
Z tym "wyłączonym rozumem" wydaje mi się sprawa prosta. Wiele razy podświadomie, będąc zajętą innymi sprawami ziemskimi, jakby w tle, nadal i ciągle myślę o Bogu. Wiele razy modlimy się w myślach. I to chyba miał na myśli ap.Paweł.
Nie wiem na bank, może to kwestia tłumaczenia, zrozumienia? Doprawdy dziwne mi sie wydaje, tym bardziej, że języki są jako znaki dla niewierzących. Nie potrafię tych różnych fragmentów scalić logicznie. A widzimy przecież zachowanie tych mówiących publicznie, słyszymy ich i budzi to kontrowersje. Dlaczego więc osobista modlitwa językiem nie ma budzić wątpliwości i pytań? Gdzie weryfikacja tych "słów" i ich zrozumienie? No chyba, że osoba mówiąca ROZUMIE, co mówi. Jak na razie nikt nie potwierdził.


Awatar użytkownika
krecik
Posty: 433
Rejestracja: 28 lis 2009, 09:44
wyznanie: Protestant
Lokalizacja: Gdańsk
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Moje świadectwo uzdrowienia

Postautor: krecik » 18 lis 2017, 10:01

Motyl pisze:
diedmaroz pisze:Nie chodzi tu o spór: cesacjonizm czy nie, ale o to, czy wierzymy słowom apostoła Pawła, że kiedy np. Koryntianie modlili się na językach to rozum tego mógł nie przyswajać czytaj nie rozumieli tej modlitwy, bo duch się modlił. Jeżeli Kubik zasiał w Tobie niepewność co do Pawła to myślę, że powinnaś się z tym przede wszystkim uporać, bo to on pisał o językach.



Wlasnie.....wierzyc mam Pawlowi, czy Jezusowi.....?

Czyje slowa sa Slowem Bozym....?

Bo, niezaleznie od tego, co twierdzi Kubik, Jezus i Pawel maja rozne podejscie do roli umyslu w milosci do Boga ( tu: w czasie modlitwy)....Jezus podkresla znaczenie umyslu natomiast Pawel sugeruje, aby go wylaczyc..... :-/

Czy to mozliwe, aby te dwie sprzeczne ze soba wypowiedzi byly slowami tego samego autora...?


W przypadku kazdego daru Ducha Sw., tenze Duch "swiadczy wraz z moim duchem"....dzieki czemu narodzony z Ducha Sw. czlowiek jest swiadomy tego, co sie dzieje i rozumie to....

A wiec wypowiedz, ze czegos nie rozumiem," bo duch sie modlil" jest jakas dziwna....dlaczego ten duch sie modlil a nie ja...?....i dlaczedo mowimy w tym przypadku, ze to czlowiek modli sie jezykami ( w podanym przez ciebie przykladzie Koryntianie)....?

Jaki duch sie modli....?....czy Duch Sw. , ktory sam jest Bogiem....?


Kościół jest budowany na Jezusie Chrystusie jako głowie, ORAZ na Jego apostołach i prorokach. Tak więc wierzyć należy wszystkim, bo nie ma rozbieżności między nimi. Gdyby takowa była rozbieżność to zapis z Efezjan 6;16-17 " a przede wszystkim, weźcie tarczę wiary, którą będziecie mogli zgasić wszystkie ogniste pociski złego; weźcie też przyłbicę zbawienia i miecz Ducha, którym jest Słowo Boże "
byłby iluzją...

Wewnętrzna zgoda, czyli zgoda ducha ludzkiego z Duchem Bożym, NIE oznacza że rozumiemy to. Jest wiele przykladów, podam tylko to co teraz przychodzi mi na myśl :

"Zbyt cudowna jest dla mnie ta wiedza,Zbyt wzniosła, bym ją pojął. "
[Psalm 139;6]

" A widzenie o wieczorach i porankach, jak powiedziano, jest prawdą; ale ty zapieczętuj to widzenie, bo spełni się po wielu dniach. Wtedy ja, Daniel, zemdlałem i chorowałem przez kilka dni; potem wstałem i sprawowałem służbę u króla, byłem jednak zaniepokojony widzeniem i nie rozumiałem go. "
Daniela 8;26-27]

Zadajesz irracjonalne pytanie "dlaczego ten duch sie modlil a nie ja...? "
Zapewne jesteś młodą osobą i nie byłaś w sytuacji bezsilności w obliczu jakichś okoliczności. Jak myślisz w jakim celu jest zapis w Rzymian 8;26 ?
" Podobnie i Duch wspiera nas w niemocy naszej; nie wiemy bowiem, o co się modlić, jak należy, ale sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach."


Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, [ II Tym. 3:16]

Wróć do „Świadectwa, rozważania, nauczania ... ku wzajemnemu zbudowaniu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości