Piernikowe różności

Ateizm, antytrynitaryzm, buddyzm, islam, itd.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12342
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: magda » 17 sty 2018, 16:44

No Efendi i już wiemy dlaczego niektórzy świadkowie mu wierzą bo to były brat . Myśle ze taki najazd jest też na innych forach skoro na facebooku to nawet gorzej niz na naszym forum . Ja sobie nazbierałam znajomych samych wierzących, lubiących pogadać o Biblii i Bogu mam ich duzo i nie wiem jak Kubikowi się wślizgują ,piszą ze są wierzacy ze kochaja Ewangelie o Jezusie , człowiek ich przyjmuje do grona znajomych a oni wleką za soba ogon swoich znajomych Kubikowych i takie teksty walą ze ci u nasprzy ich tekstach to maleńki pikuś. wypisują takie brednie ze Jezus chciał nam uzmysłowić ze Bóg jest okrutny i zły i w przypowieściach nam o tym mówił np przypowieść o siewcy mówi ze Bóg jest złym siewcą bo dobry siewca rzuca ziarno tylko w dobrą glebe a nie szasta ziarnem po kamieniach i drogach, no i inne jeszcze głupsze rzeczy , że trzeba czytać między wierszami itp ,tak ze trzeba sie uodpornic bo bedzie gorzej to odstępstwo i wielkie zwiedzenie będzie gorsze niz nam się wydaje . Mysle ze to dopiero początek, Był atak na protestantów materialny palenia na stosach i mordy inkwizycji , nie poskutkowało nie wyginęlismy wie,c teraz chcą nas zniszczyc duchowo zmanierować z ekumenizować , wypuścić na nas hordy świrów odsteoców z kretyństwami podważajacymi wszystkie swietosci naukami , No myśle ze te 5 sola nas ratują bo jeślibyśmy np nie byli pewni Biblii czy naszego zbawienie itp to niejeden by mógł upaść pod wpływem takich rzeczy. Bóg jednak zaręczył że prawdziwego koscioła Bożego bramy piekielne nie przemogą i wiem że przetrwamy trwajac przy Słowie Bozym i Jezusie majac pewność zbawienia nawet gdyby koscioły denominacyjne poupadały czy nawet gdybysmy zostali sami jedni w danym mieście to majac Biblie i Jezusa przetrwamy. Na razie trzeba z tymi dziwnymi naukami walczyc żeby sie nie rozpowszechniały jednak nie wszyscy są bardzo mocni w wierze a też są tu goscie poszukujący wiec zawsze trzeba demaskować i to z wersetami to co oni wypisują dla dobra innych.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
nadrozd
Posty: 2517
Rejestracja: 07 paź 2015, 14:22
Ostrzeżenia: 3
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: nadrozd » 17 sty 2018, 17:42

magda pisze:No myśle ze te 5 sola nas ratują bo jeślibyśmy np nie byli pewni Biblii czy naszego zbawienie itp to niejeden by mógł upaść pod wpływem takich rzeczy.


Nooo dokladnie.
Pytanie co z takimi textami ?

Pan Piernik pisze:Czymkolwiek byłaby wiara w Boga, to nie może to być wiara w coś sprawdzalnego, nie możemy też znaleźć sposobów, by to sprawdzić.

Bo pismo.....


[
b]Rom 1:20[/b] bg
Bo rzeczy jego niewidzialne od stworzenia świata, przez rzeczy uczynione widzialne bywają, to jest ona wieczna jego moc i bóstwo, na to, aby oni byli bez wymówki. (21) Przeto iż poznawszy Boga, nie chwalili jako Boga, ani mu dziękowali, owszem znikczemnieli w myślach swoich i zaćmiło się bezrozumne serce ich; (22) Mieniąc się być mądrymi, zgłupieli




Co z " protestantami " ktorzy jeszcze nie dokonca wiedza w co wierza.... Ani co mowia.
Nie specjalnie maja opanowane podstawy...

Albo takmi co tylko opuoscili KRK by wziasc slub a potem stali sie jasiami wedrowniczkami ? Raz baptysta raz Kz I take Sie kotulaja ?


Malo takich ?
Co z tego ze na etykiecie dzemj 5 sola skoro w srodku pasztet.


Wydaje mi sie ze dojscie do 5 sola to proces.
A my rosniemy I uczymy die w roznym tenpie.

Kazdy z nas czasem pusci babola I zmienia poglady no rosnie.....

Wiec moim zdaniem nice kazdego. Protestanta bedzie chronic 5 sola bo poprostu many braki w pismie I swoje poglady....nie wiadomo z kad....


Uwaga !! Pan jeszcze nie skończył procesu Obrazek ulepszania Nadrozda..

* Materiał z jakiego zrobione sa Nadrozdy nadaje sie WYŁĄCZNIE do powolnej obróbki. Za utrudnienia PRZEPRASZAM.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12342
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: magda » 18 sty 2018, 02:20

Będzie chronic bo zauważ jak te 5 sola są zbieżna ze zbroją Bozą. Skąd wiesz ze ktos kto nie chce się wiązać z jedna denominacja ka w sobie pasztet a moze np problemem jest to ze wiekszosć denominacji jest w ekumenii i Aliansie wiec moze są tylko ostrożni a wiedzą w co wierzą .

nadrozd pisze:Pytanie co z takimi textami ?

Pan Piernik pisze:
Czymkolwiek byłaby wiara w Boga, to nie może to być wiara w coś sprawdzalnego, nie możemy też znaleźć sposobów, by to sprawdzić.

Bo pismo.....
b]Rom 1:20[/b] bg
Bo rzeczy jego niewidzialne od stworzenia świata, przez rzeczy uczynione widzialne bywają, to jest ona wieczna jego moc i bóstwo, na to, aby oni byli bez wymówki. (21) Przeto iż poznawszy Boga, nie chwalili jako Boga, ani mu dziękowali, owszem znikczemnieli w myślach swoich i zaćmiło się bezrozumne serce ich; (22) Mieniąc się być mądrymi, zgłupieli


Pan piernik napisał dobrze bo jednak nie wszystko jest do zrozumienia dla czowieka np na jakiej podstawie Bóg ludzi wybiera bo nie na chybił trafił , nie znamy Boga i też jest on dla nas niepojęty , niektóre rzeczy widzimy i możemy go poznać przez jego dzieła ale Bóg to wiele wiecej niz tylko dzieła jakie stworzył i nie wszystko jest nam o Bogu objawione może po prostu nie ogarnęlibyćmy tego teraz ale jest zapowiedx ze kiedyś poznamy

1Kor 13:12 bw "Teraz bowiem widzimy jakby przez zwierciadło i niby w zagadce, ale wówczas twarzą w twarz. Teraz poznanie moje jest cząstkowe, ale wówczas poznam tak, jak jestem poznany."

Liczę też na to bo będzie ciekawie ,


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
nadrozd
Posty: 2517
Rejestracja: 07 paź 2015, 14:22
Ostrzeżenia: 3
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: nadrozd » 18 sty 2018, 06:32

magda pisze:
Pan piernik napisał dobrze bo jednak nie wszystko jest do zrozumienia dla czowieka np na jakiej podstawie Bóg ludzi wybiera bo nie na chybił trafił , nie znamy Boga i też jest on dla nas niepojęty , niektóre rzeczy widzimy i możemy go poznać przez jego dzieła ale Bóg to wiele wiecej niz tylko dzieła jakie stworzył i nie wszystko jest nam o Bogu objawione może po prostu nie ogarnęlibyćmy tego teraz ale jest zapowiedx ze kiedyś poznamy



No.....
SPrawdzalność jednak rzeczy które Bog dokonał Jest realna, namacalna i rzeczywista.

Jak stworzył świat to on jest,
Jak przeprowadził Izraelitow z niewoli to przeprowadzil.... i było mase swiadkow. i dla nich to bylo sprawdzalne
Jak sprawil ze Jezus zmartwychwstał to tez ludzie to widzieli... i było mase swiadkow. i dla nich to tez bylo sprawdzalne i namacalne...



Mi jednak kompletnie nie przeszkadza jak ktos mysli inaczej. Ma do tego prawo ;)


Uwaga !! Pan jeszcze nie skończył procesu Obrazek ulepszania Nadrozda..

* Materiał z jakiego zrobione sa Nadrozdy nadaje sie WYŁĄCZNIE do powolnej obróbki. Za utrudnienia PRZEPRASZAM.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12342
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: magda » 19 sty 2018, 01:04

Prawo do myślenia każdy ma ale już do wypowiadania jest ono ograniczone dobrem innego człowieka . Jeśli coś co ktoś mówi moze kogoś zwieść na manowce , zgorszyć i odciągnąć od Jezusa to taka osoba nie ma prawa działać na szkodę kogos innego i nie powinna mówić czy isac tych rzeczy, myśeć sobie może co tylko chce.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
nadrozd
Posty: 2517
Rejestracja: 07 paź 2015, 14:22
Ostrzeżenia: 3
wyznanie: Protestant
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: nadrozd » 19 sty 2018, 18:15

Magda zalozenia masz dobre, I chwalebne ale I tak kazdy bedzie gadal co mu sie podoba ;)

Jestem z pokolenia DLA ktorego mobbing to chleb powszedni.. ..
Drobne sprzeczki forumowe ;, sa jak mrowka przy sloniu w porownaniu z mobbingiem....;)


Uwaga !! Pan jeszcze nie skończył procesu Obrazek ulepszania Nadrozda..

* Materiał z jakiego zrobione sa Nadrozdy nadaje sie WYŁĄCZNIE do powolnej obróbki. Za utrudnienia PRZEPRASZAM.
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 01 lut 2018, 14:53

Skoro temat o niereligijnych zamknięto - zacytuję tutaj:

Na religię składają się cztery podstawowe elementy:
1 - doktryna,
2 - etos,
3 - kult,
4 - organizacja.

1 Czym jest doktryna, to każdy z nas mniej więcej wie, to zespół przekonań, prawd w które wierzymy. Które powinniśmy poznać, a które, jak wierzymy, zostały nam Objawione w Słowie Bożym. To także prawdy i przekonania, które zostały z objawienia wywiedzione – to teologia. Teologia to namysł i refleksja nad tym co zostało nam objawione. To sfera rozumu, a nie emocji.

2 Etos - to reguły postępowania, wzorce, które powinny być obowiązujące i realizowane w określonej społeczności (Kościół, Zbór), tak przez nią samą (społeczność), jak i poszczególne jednostki. To sposoby zachowań i często wzorce zachowań, a przez ich praktyczną realizację, to także żywy nośnik (widoczny z zewnątrz) naszych przekonań - czyli tego w co wierzymy i ku czemu zmierzamy postępując w określony sposób. To dzięki niemu realizujemy się w sposób, który ma odzwierciedlać (najlepiej, jak tylko to możliwe) sferę naszych wartości. To nie tylko nasza jednostkowa etyczna postawa, a coś, co ma odniesienie do realizacji wartości całej społeczności.

3 Kult, czyli sfera wszystkich praktycznych czynności i zachowań. To wszelkie rodzaje pobożności, formy prowadzenia nabożeństw, prywatnych praktyk itd. To sposób, w jaki wyrażamy i swoją wiarę i to co odczuwamy oraz treści i sensy, które odczuwamy/przeżywamy/odkrywamy, a które są związane z naszym systemem wierzeń. To także czynnik porządkujący, organizujący społeczność, wprowadzający normy itp.

4 Organizacja to porządek, to hierarchia, wspólnota, ale także jednorodna doktryna i kult oraz łączący jednostki etos.
Oto (w skrócie) religia.

Kaan - nie masz doktryny? nie posiadasz etosu? nie posiadasz kultu? nie posiadasz organizacji?
Masz - znaczy jesteś człowiekiem religijnym.

Od kilku lat trwa atak na "religię" - i udział w tym ataku biorą ludzie, którzy przeciwstawiają wyżej zdefiniowanej religii emocjonalne przeżycia, "wolność w duchu", tzw, "osobistą relację", która charakteryzuje się bezpośrednimi objawieniami itd. itp.

Wszystkich przeciwników religii uznaję w swym przekonaniu za wrogów Kościoła, a co za tym idzie za wrogów Chrystusa


Od kilku lat trwa atak na "religię" - i udział w tym ataku biorą ludzie, którzy przeciwstawiają wyżej zdefiniowanej religii emocjonalne przeżycia, "wolność w duchu", tzw, "osobistą relację", która charakteryzuje się bezpośrednimi objawieniami itd. itp.

Kaan
Przeanalizuj kim są ci ludzie, jaki jest dokładnie cel ataku i jaka jest ich wiara. To podobna sytuacja jak z atakiem ŚJ na katolickie bałwochwalstwo. To ze są ŚJi mają fałszywą ideologię nie oznacza że nie mają racji że bałwochwalstwo jest złe.


Celem ich ataku - moim zdaniem jest Kościół i Chrystus -
Dlatego, że
W miejsce „starej religii” chcą wprowadzić „nową religię”, w miejsce starego paradygmatu chcą wstawić nowy. Aby tego dokonać trzeba podważyć każdy z 4 elementów tego co nazywamy „religią” i zamienić je – nie, nie na nowe – ale na zreinterpretowane.
Zamiast doktryny i teologii chcą wprowadzić przeżycia i objawienia osobiste.
Zamiast wyznań wiary - arbitralne doświadczenie.
Bo co łączy Kościół? Duch Boży jednoczy Kościół - a w czym? Między innymi w jednej nauce.
Gdy atakuje sie religię, atakuje sie pierwszy z wymienionych elementów - doktrynę - czyli naukę.

Ona nie może realizować się poza Kościołem, bo pojawia się niebezpieczeństwo (i to bardzo realne) całkowitego subiektywizmu religijnego, dogmatycznego, etycznego i rytualnego ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Następuje zerwanie z tym, co zewnętrzne, czyli wspólnotą, jej etosem, rytuałem i doktryną, jako tym, co jest obce i wrogie wewnętrznemu osobistemu przeżyciu. To zrywa, niszczy więź z całym widzialnym Kościołem, jego historią i tradycją.
A niszczy, dlatego że to wewnętrzne przeżycie dla pozoru uspokajając sumienie nazywane jest "relacją z Chrystusem" nie łączy się w coś obiektywnego i pozajednostkowego. Wartości, na których zbudowana jest wspólnota i które wspólnotę spajają zamieniają się w osobiste, jednostkowe i nieprzekazywalne doświadczenie, które zrywa i odrzuca obiektywne doświadczenie i więzi Kościoła.
A ta obiektywność realizuje się poprzez "religię", czyli doktrynę, etos czy rytuał.

Objawienie zostaje zredukowane do nieprzekazywalnego, niezobiektywizowanego, niejasnego wewnętrznego osobistego przeżycia, tej "relacji z Bogiem", która manifestuje się tylko niejako sama w sobie, bo nie potrzebuje nic poza sobą.

Kościół przestaje istnieć jako obiektywne świadectwo i narzędzie Boga, a pojawia się zbiór jednostek, które nie są wspólnotą połączoną obiektywną wspólną nauką i etosem, bo ta musi istnieć w sposób obiektywny. Ten zbiór jednostek łączy wyłącznie osobiste przeświadczenie o przeżywaniu owej "relacji", która nie obiektywizuje się we wspólnej doktrynie, etosie, czy rytuale.

Kościół musi posiadać to, co zewnętrzne (różne od osobistego przeświadczenia), czyli narzędzia łączące jednostki we wspólnotę.
Zredukowane do "przeżycia" i "wewnętrznej relacji" chrześcijaństwo, niczego nie ogłasza, poza jednostkowym doświadczeniem. Ogłasza "więź" jako doktrynę, jako dobrą nowinę dla świata, ale owa "więź" nie jest ujęta w żadne ramy doktrynalne, nie łączy (bo ze swej natury nie może łączyć, bo jest czymś wyłącznie osobistym) we wspólnotę doktryny ani obyczajów.
Nie posiada żadnego wspólnego "wyznania wiary", ani sposobów jego realizacji, nie posiada wspólnoty obyczajów. Nie jest Kościołem, który głosi prawdę, a zbiorem jednostek głoszących własne doświadczenie (które nie jest, bo nie może zostać ujęte w żadną obiektywną prawdę, którą można ogłaszać światu), ze swej natury, subiektywne i różne od siebie, bo niekomunikujące się ze sobą we wspólnocie.
To pseudoewangelia poza Kościołem.

To tyle o doktrynie.
A co np. z kultem - czyli zewnętrznymi formami?
No cóż - zamiast refleksji nad słowem Bożym, modlitw, śpiewów i porządku - jak myślicie, co proponują przeciwnicy religii? Co miesiąc nowe pieśni, zawodzenie "na językach", nieporządek, szaleństwa itd. itp. - dlaczego są wrogami religii - to proste - to co nazywają religią - czyli porządek, skupienie modlitwa itd - stoi na przeszkodzie ich szaleństwom. Tak postrzegana religia nie pozwala na ich szaleństwa, nie uznaje ich zachowań, które oni nazywają "wolnymi" "wolnymi w duchu", "uwolnionymi od religii".
Zamiast rozważań słowa - co proponują?
No przecież ich osobiste objawienia, czyli to o czym mówią w ten sposób: "pan mi objawił" - po co im Pismo gdy mają co? - objawienie, nieustanne, bo ich "bóg" nie jest zamknięty w Piśmie.
Dlatego walczą z tym co nazywają religią. Bo tak rozumiana religia, czyli religia porządku, namysłu, religia Słowa Bożego weryfikuje ich objawienia i ich głupotę.
To proste.


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 18042
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: KAAN » 04 lut 2018, 09:05

Pan Piernik pisze:
A to moja krótka definicja religii:
.....
Kaan - nie masz doktryny? nie posiadasz etosu? nie posiadasz kultu? nie posiadasz organizacji?


Nie mam doktryny kościelnej, nie mam etosu stworzonego przez ludzi, nie uprawiam kultu, jestem w organizacji kościelnej wymuszonej prawem państwowym. Niejestem religijnym człowiekiem, jestem człowiekiem wiary.

Masz - znaczy jesteś człowiekiem religijnym.
To nieprawda, nie mam religii, mam wiarę

Postaraj się zrozumieć co napisałem o motywach i źródłach wiary i działania ludzkiego. Klasyfikujesz ludzi beznamiętnie, bez oceny motywów i źródeł wiary.

Od kilku lat trwa atak na "religię" - i udział w tym ataku biorą ludzie, którzy przeciwstawiają wyżej zdefiniowanej religii emocjonalne przeżycia, "wolność w duchu", tzw, "osobistą relację", która charakteryzuje się bezpośrednimi objawieniami itd. itp.
Religia atakuje ludzi wiary i wymusza swoje religijne zasady, to jest celowy atak, aby wiarę zamienić na przepisy kościelne.

Przeanalizuj kim są ci ludzie, jaki jest dokładnie cel ataku i jaka jest ich wiara. To podobna sytuacja jak z atakiem ŚJ na katolickie bałwochwalstwo. To ze są ŚJi mają fałszywą ideologię nie oznacza że nie mają racji że bałwochwalstwo jest złe.

Kościół musi posiadać to, co zewnętrzne (różne od osobistego przeświadczenia), czyli narzędzia łączące jednostki we wspólnotę.
Kościół posiada wszystko co jest potrzebne do wzrostu wierzących i uwielbienia Zbawiciela. Tymi narzędziami jest wiara i Słowo Boże, a spójnią społeczności jest krew Pańska i miłość Boża.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 05 lut 2018, 13:10

Nie mam doktryny kościelnej,

Żadnych zasad wiary? Żadnego wyznania wiary? A to niezmiernie ciekawe?
Wszystko co tu piszesz jest doktryną :)


nie mam etosu stworzonego przez ludzi,

Nie dokonujesz pewnych uczynków i nie unikasz innych?

nie uprawiam kultu,

Nie modlisz się? Nie uczestniczysz w nabożeństwach?

Niejestem religijnym człowiekiem, jestem człowiekiem wiary.

Nie ma wiary bez religijności.

Postaraj się zrozumieć co napisałem o motywach i źródłach wiary i działania ludzkiego. Klasyfikujesz ludzi beznamiętnie, bez oceny motywów i źródeł wiary.

Odpisałem - ich motywy to niszczenie Kościoła.
Wyjaśniłem też, dlaczego tak myślę i co jest celem zniszczenia.
Przypomnij sobie - od kiedy trwa atak na "religię" - czy 40 lat temu ktoś atakował "religię" w sposób, jaki dziś jest to robione?

Przeanalizuj kim są ci ludzie, jaki jest dokładnie cel ataku i jaka jest ich wiara.

Jak wyżej. Ich wiara? Nic o niej nie wiem, widzę jedynie ich atak na Kościół. Nie wiem czym jest ich wiara, najprawdopodobniej za ich "wiarę" uznajesz ich zaangażowanie.
Zaangażowanie nie musi i nie jest wyrazem wiary, zaangażowanie w jakieś dzieło jest wynikiem zaangażowania w wyrażaniu swoich przekonań - wiary, niekoniecznie.
Jeśli tutaj zwalczasz charyzmatyków, kalwinistów itd. posyłasz ich do piekła itd, nazywasz zwodzicielami itd, to patrzysz na ich zaangażowaną wiarę?
Przecież ich zaangażowanie powinno usprawiedliwiać ich przekonania.

To podobna sytuacja jak z atakiem ŚJ na katolickie bałwochwalstwo. To ze są ŚJi mają fałszywą ideologię nie oznacza że nie mają racji że bałwochwalstwo jest złe.

Widzisz - potrafisz dostrzec złą naukę. ZŁĄ - czyli nie wynikającą z wiary, czyli przemieniającej łaski Bożej.
Analogicznie - ja za złą uważam wszystkich wrogów religii, wszystkich walczących z religią.

[/quote]Kościół posiada wszystko co jest potrzebne do wzrostu wierzących i uwielbienia Zbawiciela. Tymi narzędziami jest wiara i Słowo Boże, a spójnią społeczności jest krew Pańska i miłość Boża.[/quote]
I pytanie, do twojego ostatniego zdania, czy twój Kościół jest zbiorem jednostek, których nic nie spaja, nie łączy, jednostek, którzy swe prywatne doświadczenie stawiają wyżej niż nauczanie twojego Kościoła?
Każdy z członków twojej społeczności ma własne wyznanie wiary, objawione mu bezpośrednio przez Ducha Świętego?
Czyżby to doświadczenie nie podlegało weryfikacji?
Czy twój Kościół jest wspólnotą, czy zbiorem jednostek ceniących sobie przede wszystkim swe arbitralne doświadczenia/objawienia, których nie można podawać w wątpliwość?


Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 05 lut 2018, 21:51

Nie może złe drzewo wydawać dobrych owoców.
A czym jest to drzewo?
Jeśli słowo "drzewo" zamienimy na słowo "człowiek", to łatwiej nam to będzie zrozumieć.
Zły człowiek nie wyda żadnych dobrych owoców.
Zły człowiek nigdy nie uczyni nic dobrego.
Zapytacie, czy są ludzie czyniący tylko zło?
Jeśli zapytacie, to znaczy tylko, że nie wiecie, co oznacza "dobro" i "zły człowiek".
Czy karmienie głodnych jest dobre, cz złe?
Odpowiemy, że jest dobre.
A jeśli karmi zły człowiek?
Czy nadal będzie to dobre?
Jeśli odpowiemy, że karmienie jest zawsze dobre, to musimy konsekwentnie przyznać, że i ten, kto karmi musi być dobry, a nie zły.
Ale zaraz zaraz.
Czy gdy tak stwierdzimy, to czy nie odwrócimy biblijnego zdania na "owoce sprawiają jakie jest drzewo".
Zatem, karmiący zły nadal będzie zły, a jego uczynek nie będzie dobry, choć takim się nam może wydawać.
Dobre jest tylko to, co pochodzi od dobrego człowieka.
A kto jest dobry?
Nie "kto", a "kiedy".
Dlaczego?
Dlatego, że złym jest każdy.
A kiedy stajemy się dobrzy?
Gdy Pan nas oblecze w naturę Chrystusa.
Tylko uczynki w Chrystusie mogą być uczynkami dobrymi.
Dlaczego?
Dlatego, że one nie są uczynkami, które w opinii świata uchodzą za " dobre", ale dlatego, że są wyrazami łaski.
Analogicznie, złe uczynki nie są takie, bo świat je za takie uznaje, ale są one wyrazem zła, grzechu.
Dlaczego tak jest?
Dlatego, że "zło" nie jest tylko kwestią uczynków, a całej ludzkiej natury.
Zła natura może wyrażać się tylko przez zło.
A kiedy człowiek ma taką naturę?
Kiedy jest zły?
Czy wtedy gdy robi coś złego, czy gdy ma nieprzemienioną na "dobrą" naturę?


Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 06 lut 2018, 20:41

Zauważyliście, że nie ma żadnych, ale to żadnych dowodów na nasze nowonarodzenie :)
Nie ma na to żadnych dowodów :)
Nie ma żadnego znaku nieomylnego, który znamionowałby nawróconych naprawdę :)


kontousunięte1
Posty: 8825
Rejestracja: 07 kwie 2011, 16:43
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: kontousunięte1 » 06 lut 2018, 20:57

Pan Piernik pisze:Zauważyliście, że nie ma żadnych, ale to żadnych dowodów na nasze nowonarodzenie :)
Nie ma na to żadnych dowodów :)
Nie ma żadnego znaku nieomylnego, który znamionowałby nawróconych naprawdę :)

Trafiłeś w dziesiątkę, moim zdaniem.
Patrząc na zachowania ludzi (także na forum) to ... nie ma ani jednego ;-)


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 18042
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: KAAN » 07 lut 2018, 12:36

Pan Piernik pisze:
Nie mam doktryny kościelnej,

Żadnych zasad wiary? Żadnego wyznania wiary? A to niezmiernie ciekawe?
Wszystko co tu piszesz jest doktryną :),
Ale nie kościelną.
nie mam etosu stworzonego przez ludzi,
Nie dokonujesz pewnych uczynków i nie unikasz innych?
To wynika z wiary i Słowa Bożego a nie od człowieka.
nie uprawiam kultu,
Nie modlisz się? Nie uczestniczysz w nabożeństwach?
Modlitwa do Boga to nie kult. Nabożeństwo to nie kult, liturgia stworzona przez człowieka.
Niejestem religijnym człowiekiem, jestem człowiekiem wiary.
Nie ma wiary bez religijności.
To fałszywe stwierdzenie.
Postaraj się zrozumieć co napisałem o motywach i źródłach wiary i działania ludzkiego. Klasyfikujesz ludzi beznamiętnie, bez oceny motywów i źródeł wiary.
Odpisałem - ich motywy to niszczenie Kościoła.
Nie napisałeś oceny motywów i źródeł wiary tylko osądziłeś konkretną grupę ludzi, których nawet nie znasz.
Wyjaśniłem też, dlaczego tak myślę i co jest celem zniszczenia.
To jest twoja subiektywna ocena z perspektywy twojego zrozumienia czym jest religia i wiara. Nie musisz mieć racji w tej dziedzinie.
Przypomnij sobie - od kiedy trwa atak na "religię" - czy 40 lat temu ktoś atakował "religię" w sposób, jaki dziś jest to robione?
Przeanalizuj źródła ataku na religijność, duchowość i spróbuj rozróżnić motywy i racje konkretnych ludzi, lub środowisk. Stosujesz nieuprawnione uogólnienia.
Przeanalizuj kim są ci ludzie, jaki jest dokładnie cel ataku i jaka jest ich wiara.
Jak wyżej. Ich wiara? Nic o niej nie wiem, widzę jedynie ich atak na Kościół. Nie wiem czym jest ich wiara, najprawdopodobniej za ich "wiarę" uznajesz ich zaangażowanie.
Dlatego twoja ocena jest fałszywa, bo nic nie wiesz o ich wierze i motywach. Być może ty jesteś po niewłaściwej stronie wobec pewnej grupy przeciwników religii?
Zaangażowanie nie musi i nie jest wyrazem wiary, zaangażowanie w jakieś dzieło jest wynikiem zaangażowania w wyrażaniu swoich przekonań - wiary, niekoniecznie.
Jeśli tutaj zwalczasz charyzmatyków, kalwinistów itd. posyłasz ich do piekła itd, nazywasz zwodzicielami itd, to patrzysz na ich zaangażowaną wiarę?
Przecież ich zaangażowanie powinno usprawiedliwiać ich przekonania.
Fałszywie przedstawiasz moje poglądy, stosujesz niewłaściwe uogólnienia i dodajesz erystyczne wstawki w postaci " posyłasz ich do piekła". Wiara chrześcijańska jest czymś dobrze określonym i doskonale opisana w Biblii, kiedy piszę o wierze, to w tym kontekście nie piszę o zaangażowaniu.
To podobna sytuacja jak z atakiem ŚJ na katolickie bałwochwalstwo. To ze są ŚJi mają fałszywą ideologię nie oznacza że nie mają racji że bałwochwalstwo jest złe.
Widzisz - potrafisz dostrzec złą naukę. ZŁĄ - czyli nie wynikającą z wiary, czyli przemieniającej łaski Bożej.
Analogicznie - ja za złą uważam wszystkich wrogów religii, wszystkich walczących z religią.
Znaczy że nie rozumiesz co piszę do ciebie, jeszcze raz; stosunek do religii nie determinuje wiary człowieka, według Biblii wierzący człowiek nie jest religijny.

Kościół posiada wszystko co jest potrzebne do wzrostu wierzących i uwielbienia Zbawiciela. Tymi narzędziami jest wiara i Słowo Boże, a spójnią społeczności jest krew Pańska i miłość Boża.[/quote]I pytanie, do twojego ostatniego zdania, czy twój Kościół jest zbiorem jednostek, których nic nie spaja, nie łączy, jednostek, którzy swe prywatne doświadczenie stawiają wyżej niż nauczanie twojego Kościoła?
Każdy z członków twojej społeczności ma własne wyznanie wiary, objawione mu bezpośrednio przez Ducha Świętego?
Czyżby to doświadczenie nie podlegało weryfikacji? [/quote]Nie mamy nauczania kościelnego, i to zamyka sprawę :) .
Czy twój Kościół jest wspólnotą, czy zbiorem jednostek ceniących sobie przede wszystkim swe arbitralne doświadczenia/objawienia, których nie można podawać w wątpliwość?
Kościół jest jeden, to społeczność ludzi zbawionych z łaski na podstawie wiary. To nie mój Kościół to Kościół Pana Jezusa.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
Awatar użytkownika
Pan Piernik
Posty: 2502
Rejestracja: 09 lut 2010, 12:25
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: Pan Piernik » 12 lut 2018, 15:37

Żadnych zasad wiary? Żadnego wyznania wiary? A to niezmiernie ciekawe?
Wszystko co tu piszesz jest doktryną :),
Ale nie kościelną.[/quote]
A jaką? Dlaczego jesteś w tym, a nie innym kościele?
Czy też po prostu uważasz, że twój kościół jest jedynym prawdziwie bezbłędnie biblijny? A inne są tylko fałszywe?
To wynika z wiary i Słowa Bożego a nie od człowieka.

Jest wyrazem zewnętrznym wewnętrznie przezywanych treści - to co jest zewnętrzne jest obiektywne i widzialne

Modlitwa do Boga to nie kult. Nabożeństwo to nie kult, liturgia stworzona przez człowieka.

To rodzaje formy kultu - zewnętrzne i obiektywne - po prostu religijne :)

Niejestem religijnym człowiekiem, jestem człowiekiem wiary.

Nie ma wiary bez religijności - wszystko co robisz jawnie, choćby tutaj, czyli głosisz swą doktrynę jest formą religijności.

Klasyfikujesz ludzi beznamiętnie, bez oceny motywów i źródeł wiary

Kaan, źródło wiary jest tylko jedno - nieprawdaż? I jest nim Łaska.
Wiara nie posiada motywów, motywy ma działanie - a jakie jest działanie? Zatem z jakich jest motywów?

Nie napisałeś oceny motywów i źródeł wiary tylko osądziłeś konkretną grupę ludzi, których nawet nie znasz.

Muszę znać, żeby wydawać opinie? I nie osądzam!!!
Wyrażam opinię, nie piszę, że są potępieni, że muszą się zmienić, tylko przed nimi ostrzegam.
To swoje zdanie weź sobie do serca kiedy następnym razem będziesz pisał o jakimś użytkowniku forum - nie sądź bo nie znasz :)
poza tym, czy muszę znać kogoś, aby wydać opinię o jego widocznych jawnych uczynkach?
Jak widzisz, jak ktoś kradnie - to najpierw chciałbyś go poznać, poznać jego motywy zanim nazwiesz go złodziejem???

To jest twoja subiektywna ocena z perspektywy twojego zrozumienia czym jest religia i wiara. Nie musisz mieć racji w tej dziedzinie.

Zaczynasz bawić się w rembova -
Dlatego też odpowiem w jego stylu: to tylko twoja opinia, nie jest ani bardziej ani mniej prawdziwa od mojej :)

Przeanalizuj źródła ataku na religijność, duchowość i spróbuj rozróżnić motywy i racje konkretnych ludzi, lub środowisk. Stosujesz nieuprawnione uogólnienia.

Analizowałem i dlatego doszedłem do takich a nie innych wniosków.
Bo kto atakuje religię? I co jest atakowane w religii? Wszystko co istniało i istnieje w Kościele.
Dlatego uważam, że celem tego ataku jest wprowadzenie nowego paradygmatu religijnego, nowej religii.
Mają być nowe doktryny w miejsce starych (najbardziej atakowane jest przecież Pismo, jako martwe i skostniałe - w jego miejsce będą objawienia i proroctwa).
Nowe formy kultu - w miejsce namysłu nad słowem, radosnej powagi proroctwa, języki, emocjonalizm. Zamiast powaznych nauczycieli, pseudoprorocy.

Dlatego twoja ocena jest fałszywa, bo nic nie wiesz o ich wierze i motywach. Być może ty jesteś po niewłaściwej stronie wobec pewnej grupy przeciwników religii?

A jakie są, twoim zdaniem ich motywy? Co powoduje tobą kiedy krytykujesz kogoś, albo nazywasz zwodzicielem - poznałeś ich motywy, a może poznałeś ich wiarę?

Wiara chrześcijańska jest czymś dobrze określonym i doskonale opisana w Biblii, kiedy piszę o wierze, to w tym kontekście nie piszę o zaangażowaniu.

Wiara nie - postępowanie chrześcijańskie owszem. Poza tym, ci o których piszę także są przekonani o swej biblijności - i co z ich biblijnością zrobisz?
Przekonasz, że tylko w twoim kościele jest prawdziwie rozumiane objawienie (czyli macie prawdziwą wynikającą z objawienia, bezpośrednio - doktrynę?). Tak im powiesz?

według Biblii wierzący człowiek nie jest religijny.

Kaan - a co w ogóle rozumiesz pod pojęciem religii?


Nie mamy nauczania kościelnego, i to zamyka sprawę :) .

Jeśli tak, to znaczy że: nie głosicie katechez, nie macie nauczania, nie interpretujecie Pisma, tylko i jedyne co robicie to czytacie Pismo, ale go nie komentujecie, przestrzegacie literalnie każdy nakaz i zakaz.

Kościół jest jeden, to społeczność ludzi zbawionych z łaski na podstawie wiary. To nie mój Kościół to Kościół Pana Jezusa.

Najwyższy czas odróżnić kościół widzialny od niewidzialnego.
Wierzysz, że jesteś w Kościele niewidzialnym - nie wątpię, że masz taką pewność.
Poza tym jesteś w kościele widzialnym, prawda?
Dlaczego jesteś akurat w nim, a nie innym?
Kościół widzialny jest przez swoje struktury, formy kultu, doktrynę, etos itd. obiektywnym religijnym zewnętrznym objawem wskazującym na coś głębokiego, wewnętrznego i prawdziwego - czyli na objawienie - nie jest Kościołem wszystkich zbawionych, a jest kościołem widzialnym mającym swą strukturę i choćby tradycję.
Ten kościół - widzialny - jest atakowany przez przeciwników religii - powiedz mi - twój widzialny kościół jest wynikiem działania łaski? Istnieje dzięki Duchowi Świętemu?
Jeśli atakowane są wasze rozumienie ewangelii, wasze formy kultu, wasza doktryna - to jest to działanie przeciw Duchowi czy, zgodnie z Duchem?


Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 18042
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Piernikowe różności

Postautor: KAAN » 12 lut 2018, 18:50

Pan Piernik pisze:
Żadnych zasad wiary? Żadnego wyznania wiary? A to niezmiernie ciekawe?
Wszystko co tu piszesz jest doktryną :),
Ale nie kościelną.

A jaką?
Biblijną

Dlaczego jesteś w tym, a nie innym kościele?
Bo w mojej wspólnocie uczy się prawdy, nauka jest najbliższa Biblii.
Czy też po prostu uważasz, że twój kościół jest jedynym prawdziwie bezbłędnie biblijny? A inne są tylko fałszywe?
Nie, po prostu inni mają więcej odchyłek od nauki Słowa Bożego.
To wynika z wiary i Słowa Bożego a nie od człowieka.
Jest wyrazem zewnętrznym wewnętrznie przezywanych treści
Nie chodzi o przeżycia, chodzi o wiarę. Wiara to nie jest przeżycie, emocje, ale osobista duchowa więź z Bogiem.
- to co jest zewnętrzne jest obiektywne i widzialne
Obiektywizm jest subiektywny :D (trochę żarcik).
Modlitwa do Boga to nie kult. Nabożeństwo to nie kult, liturgia stworzona przez człowieka.

To rodzaje formy kultu - zewnętrzne i obiektywne - po prostu religijne :)
Piszesz z punktu widzenia psychologa albo religioznawcy ale nie chrześcijanina. Chrześcijaństwo nie jest naukowe, nie jest nauką (science), ale jest Bożym dziełem w zbawionych.
Niejestem religijnym człowiekiem, jestem człowiekiem wiary.
Nie ma wiary bez religijności ...
To tylko twoja teoria, mylisz sie.
Klasyfikujesz ludzi beznamiętnie, bez oceny motywów i źródeł wiary
Kaan, źródło wiary jest tylko jedno - nieprawdaż?
Dla zbawionych owszem.

I jest nim Łaska.
Kombinujesz, Słowo mówi czym jest wiara, przeczytaj cały Hebr 11, i jeszcze:

List do Rzymian 10:17 Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe.

Nie napisałeś oceny motywów i źródeł wiary tylko osądziłeś konkretną grupę ludzi, których nawet nie znasz.

Muszę znać, żeby wydawać opinie? I nie osądzam!!!
Osądzasz, bo klasyfikujesz ich jako współpracowników diabła, a wierzący ludzie nie są religijni, to ludzie wiary a nie religii.
Wyrażam opinię, nie piszę, że są potępieni, że muszą się zmienić, tylko przed nimi ostrzegam.
Wyrażasz opinię wartościującą i klasyfikującą. Jaką miarą ty mierzysz taką i ciebie odmierzą i ktoś napisze, że twoja religijność pochodzi od diabła, bo polega na przestrzeganiu ludzkich wymysłów. Ja nie chcę ciebie w ten sposób klasyfikować i ty nie klasyfikuj innych. Kryteria klasyfikujące ludzi są zawarte w Biblii i nie ma w tych kryteriach religijności, a nawet religijność przedstawiana na przykładzie faryzeuszy jest piętnowana przez samego Pana Jezusa.
poza tym, czy muszę znać kogoś, aby wydać opinię o jego widocznych jawnych uczynkach?
Ale ty tych uczynków nie znasz i źle interpretujesz działania ludzi wiary. Ja nie twierdzę ze wszystko jest dobre co robią, ale z perspektywy religijności nie masz prawa ich tak traktować.
Jak widzisz, jak ktoś kradnie - to najpierw chciałbyś go poznać, poznać jego motywy zanim nazwiesz go złodziejem???
Najpierw musisz stwierdzić ze kradnie, tobie może się tylko wydawać że kradnie, a może zrywa kłosy z własnego pola?
To jest twoja subiektywna ocena z perspektywy twojego zrozumienia czym jest religia i wiara. Nie musisz mieć racji w tej dziedzinie.
Zaczynasz bawić się w rembova -
Wzajemnie.
Dlatego też odpowiem w jego stylu: to tylko twoja opinia, nie jest ani bardziej ani mniej prawdziwa od mojej :)
Nie zauważasz, że piszesz tak jak kiedyś Rembov; z góry, z bezwzględnym autorytetem, twoje tezy są wiążące. Tak nie jest, masz swoją ideologię, mętną, nie wiadomo skąd się wywodzi, mieszanina mistycyzmu, psychologii, jakiejś filozofii, trochę wmieszanych idei chrześcijańskich i co z tego wychodzi?
Przeanalizuj źródła ataku na religijność, duchowość i spróbuj rozróżnić motywy i racje konkretnych ludzi, lub środowisk. Stosujesz nieuprawnione uogólnienia.
Analizowałem i dlatego doszedłem do takich a nie innych wniosków.
Bo kto atakuje religię? I co jest atakowane w religii? Wszystko co istniało i istnieje w Kościele.
Mylisz się, atakowane jest to co zostało Kościołowi dołożone przez ludzi. Masz zaburzone postrzeganie czym jest Kościół, widzisz go jako religię tj. system wierzeń, hierarchię, organizację a nie dostrzegasz rdzenia chrześcijaństwa które jest społecznością ludzi zbawionych z łaski na podstawie wiary.
Dlatego uważam, że celem tego ataku jest wprowadzenie nowego paradygmatu religijnego, nowej religii.
Tak myślą religianci.
Mają być nowe doktryny w miejsce starych (najbardziej atakowane jest przecież Pismo, jako martwe i skostniałe - w jego miejsce będą objawienia i proroctwa).
Dokładnie odwrotnie, mają być stare doktryny, które zostały dane Kosciołowi od początku, a nowe, niebiblijne muszą zostać odrzucone.
Nowe formy kultu - w miejsce namysłu nad słowem, radosnej powagi proroctwa, języki, emocjonalizm. Zamiast powaznych nauczycieli, pseudoprorocy.
Opisujesz jakiś odstępczy kult, nie będący chrześcijaństwem.
Dlatego twoja ocena jest fałszywa, bo nic nie wiesz o ich wierze i motywach. Być może ty jesteś po niewłaściwej stronie wobec pewnej grupy przeciwników religii?
A jakie są, twoim zdaniem ich motywy?
Część z tych którzy występują przeciwko religii to najwartościowsi ludzie wiary, to mocna część Kościoła trwająca w nauce apostolskiej. Motywem ich działania jest ochrona prawdy i Kościoła od wpływu religii, która jest karykaturą chrześcijaństwa, podróbą prawdziwego Kościoła i współczesną realizacją grzechu galackiego.
Co powoduje tobą kiedy krytykujesz kogoś, albo nazywasz zwodzicielem - poznałeś ich motywy, a może poznałeś ich wiarę?
Tak, poznałem wiele doktryn i tzw kościołów i mam wyrobione zdanie na ich temat, mam wystarczającą wiedzę do tego by określić co jest chrześcijaństwem z którym można mieć jakiś kontakt, dialog i społeczność, a co jest produktem działalności szatana na tym świecie.
Wiara chrześcijańska jest czymś dobrze określonym i doskonale opisana w Biblii, kiedy piszę o wierze, to w tym kontekście nie piszę o zaangażowaniu.
Wiara nie - postępowanie chrześcijańskie owszem.
Biblia jest księgą wiary i o wierze, chyba nie czytałeś Biblii.

Poza tym, ci o których piszę także są przekonani o swej biblijności - i co z ich biblijnością zrobisz?
Nie dyskutuję o przekonaniach i uczuciach.
Przekonasz, że tylko w twoim kościele jest prawdziwie rozumiane objawienie (czyli macie prawdziwą wynikającą z objawienia, bezpośrednio - doktrynę?). Tak im powiesz?
Nie przekonuję do rzeczy które wymyśliłeś, tym się nie zajmuję.

według Biblii wierzący człowiek nie jest religijny.
Kaan - a co w ogóle rozumiesz pod pojęciem religii?
Już pisałem; religia to stworzony przez człowieka system wierzeń, liturgii, prawa, które są związane w formę organizacji lub instytucji.

Nie mamy nauczania kościelnego, i to zamyka sprawę :) .
Jeśli tak, to znaczy że: nie głosicie katechez,
Nie.
nie macie nauczania,
Mamy nauczanie biblijne.
nie interpretujecie Pisma,
Nie, my uczymy co w Biblii zostało nam przekazane.
tylko i jedyne co robicie to czytacie Pismo, ale go nie komentujecie,
Oczywiście że komentujemy.
przestrzegacie literalnie każdy nakaz i zakaz.
Nie mamy religijnych zakazów i nakazów.

Kościół jest jeden, to społeczność ludzi zbawionych z łaski na podstawie wiary. To nie mój Kościół to Kościół Pana Jezusa.

Najwyższy czas odróżnić kościół widzialny od niewidzialnego.
Biblia mówi o jednym Kościele. Nie ma w Biblii nauki o Kościele niewidzialnym.
Wierzysz, że jesteś w Kościele niewidzialnym - nie wątpię, że masz taką pewność.
Jestem w Kościele Pana Jezusa.
Poza tym jesteś w kościele widzialnym, prawda?
Rzeczywiście widać mnie w lustrze :D
Dlaczego jesteś akurat w nim, a nie innym?
Bo innego nie ma, Kościół jest jeden.
Kościół widzialny jest przez swoje struktury, formy kultu, doktrynę, etos itd. obiektywnym religijnym zewnętrznym objawem wskazującym na coś głębokiego, wewnętrznego i prawdziwego - czyli na objawienie - nie jest Kościołem wszystkich zbawionych, a jest kościołem widzialnym mającym swą strukturę i choćby tradycję.
Nie jesteśmy tradycjonalistami, jesteśmy Kościołem wszystkich zbawionych, nasze budowle mamy w niebie, tam jest nasz dom, a tu na ziemi

List do Efezjan 2:19 Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga,
20 Zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus,
21 Na którym cała budowa mocno spojona rośnie w przybytek święty w Panu,
22 Na którym i wy się wespół budujecie na mieszkanie Boże w Duchu.


Ten kościół - widzialny - jest atakowany przez przeciwników religii
To ci się tak wydaje, w twoich słowach jest niekonsekwencja, bo zrównujesz religię z Kościołem, to nadużycie, erystyka. Przeciwnik religii nie atakuje Kościoła tylko religię, religia nie jest równa Kościołowi, nie wiesz co to jest Kościół. Gdzie ty się uczyłeś (uczysz) o Kościele? Miałeś jakiś niedouczonych nauczycieli.
- powiedz mi - twój widzialny kościół jest wynikiem działania łaski? Istnieje dzięki Duchowi Świętemu?
Że co? Czy można w jednym zdaniu zmieścić więcej błędów, i sofistyki?
Jeśli atakowane są wasze rozumienie ewangelii, wasze formy kultu, wasza doktryna - to jest to działanie przeciw Duchowi czy, zgodnie z Duchem?
Bełkot sofistyczny.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.

Wróć do „Polemiki z innymi religiami i filozofiami”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Pielgrzym_diakon i 25 gości