"Nawracanie" niewierzących.

Masz pytanie? Zapytaj tutaj. Tematy niepasujące do innych działów.
Torcik
Posty: 445
Rejestracja: 20 sty 2016, 14:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

"Nawracanie" niewierzących.

Postautor: Torcik » 02 lis 2018, 10:31

Mam dylemat. W zachęcaniu niewierzącej osoby (osoby, która straciła wiarę wiele lat temu) spotkałam się z takim dylematem. Zagięto mnie, mówiąc wprost, i nie bez racji.
Z jednej strony mówimy: musisz się nawrócić, a będziesz zbawiony/a
Z drugiej strony mamy przekaz z Biblii, że jeśli Ojciec nie pociągnie do wiary (i nawrócenia) to klops.
Jak pogodzić te sprawy, jak wytłumaczyć komuś, kto ma moc argumantów na "nie" ? Ja mówię - nawróć się, uwierz, a ktoś mi odpowie: widocznie nie jestem do zbawienia przeznaczony, Bóg mnie nie pociągnął itd.itd.
Dajcie jakieś dobre odpowiedzi, bo mnie zatkało. Mam nadzieję, że chwilowo :puppyeyes:


Ateistka - dla tutejszych fundamentalistów.
Awatar użytkownika
nan
Posty: 427
Rejestracja: 16 paź 2017, 18:14
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: "Nawracanie" niewierzących.

Postautor: nan » 02 lis 2018, 11:04

A może Bóg pociąga tych, którzy chcą być pociągnięci? Człowiek sam z siebie nie może siebie zbawić, ale jeśli poprosi o pomoc Boga, to ten go do siebie pociągnie. Tak ja to widzę.


"Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie."
Torcik
Posty: 445
Rejestracja: 20 sty 2016, 14:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: "Nawracanie" niewierzących.

Postautor: Torcik » 02 lis 2018, 16:01

nan pisze:A może Bóg pociąga tych, którzy chcą być pociągnięci? Człowiek sam z siebie nie może siebie zbawić, ale jeśli poprosi o pomoc Boga, to ten go do siebie pociągnie. Tak ja to widzę.

Tak właśnie my, wierzący to tłumaczymy, ale spróbuj postawić się na miejscu tej osoby z którą mówiłam. On po prostu ma tak "skonstruowany" umysł (przecież przez Boga, jak wierzymy, stworzony), że nie dostrzega uzasadnienia na istnienie Boga. Nie wiem, jak to wyjaśnić. Nawet dopuszcza taką myśl, że na początku stworzenia świata uczyniła to jakaś Wielka, Tajemnicza Inteligencja (Bóg), ale już dalsze losy, w tym losy i przeznaczenia ludzi, nie są poza wpływem tej Istoty.
To jest patowa sytuacja, bo człowiek nieuzdolniony przez Boga do wierzenia po prostu nie może w Niego uwierzyć. Bezzasadne jest jakiekolwiek głoszenie, nawoływanie do nawrócenia itd. Ten człowiek żyje swoim spokojnym życiem i nie oczekuje niczego (po śmierci) ekstra, ani nie ma pretensji do Boga, kiedy jest źle w jego życiu, ani nie woła "halleluja", gdy idzie wszystko ok.
Czasami się zastanawiam, czy tak nie jest łatwiej żyć, a z drugiej strony ten facet chciałby uwierzyć. Nie wiem, jak pogodzić te nauki.
Nawet Biblię czytał, całą, ale to osobny temat. W każdym razie nie dostrzega w niej tego, co wierzący widzą, nie widzi plany zbawienia itd.


Ateistka - dla tutejszych fundamentalistów.
Awatar użytkownika
nan
Posty: 427
Rejestracja: 16 paź 2017, 18:14
wyznanie: Protestant
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: "Nawracanie" niewierzących.

Postautor: nan » 02 lis 2018, 21:24

Torcik pisze:Nawet dopuszcza taką myśl, że na początku stworzenia świata uczyniła to jakaś Wielka, Tajemnicza Inteligencja (Bóg), ale już dalsze losy, w tym losy i przeznaczenia ludzi, nie są poza wpływem tej Istoty.

Jest sporo ludzi, którzy wierzą podobnie, szukają na siłę czegokolwiek innego, niż Bóg jakiego my znamy, prędzej uwierzą w potwora spaghetti niż w Boga. Spróbuj w dyskusji przytoczyć proroctwa mesjańskie i zobacz jak się to potoczy, wklejam ciekawy link na ten temat, możesz mu wysłać: http://www.zbawienie.com/proroctwa.htm
Jedyne do czego może się przyczepić to wyliczenia prawdopodobieństwa, ale do meritum, czyli tego, że proroctwa się spełniły raczej nie będzie miał zastrzeżeń. Wysyłałem ten link jednemu koledze i rozmawiałem z nim o tych proroctwach, na koniec powiedział tylko coś w stylu "a ja nie wiem wywalone mam", nie miał kontrargumentu.


"Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie."
Noemi
Posty: 1628
Rejestracja: 23 sty 2011, 18:00
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Lokalizacja: lublin
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: "Nawracanie" niewierzących.

Postautor: Noemi » 02 lis 2018, 22:58

Torcik pisze:
wybrana
Nie wiem o co ci chodzi w tym wpisie. To chyba jakaś broszurka propagandowa, bo do tematu i próby rozwiązania go nie zbliża ten tekst ani o milimetr.
W ogóle co to za mowa:"Są to przypieczętowani zbrojni żołmierze na ołtarzu, którzy strzegą Słowa Bożego.
Tymi żomierzami byli wybrani Prorocy, Apostołowie oraz osoby wyznaczeni do szczególnej misji." :O :hihi: , co to ma do tematu? :-/


wybrana ma zakaz pisania w tym dziale więc tutaj nie odpowie w związku z tym mogę usunąć ten kawałek jej posta który cytujesz


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12448
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: "Nawracanie" niewierzących.

Postautor: magda » 02 lis 2018, 23:01

Nie nawróci się kogoś kogo Bóg nie wybrał, kogo do Jezusa nie pociągnął , sam Jezus o tym mówił że nie każdemu jest dane się nawrócić .

Mk 4:10-12 bw
(10) A gdy był na osobności, pytali go ci, którzy z nim byli razem z dwunastoma, o te podobieństwa.
(11) I odpowiedział im: Powierzono wam tajemnicę Królestwa Bożego; tym zaś, którzy są zewnątrz, wszystko podaje się w podobieństwach, (12) Aby patrząc, widzieli, a nie ujrzeli; i słuchając słyszeli, a nie rozumieli, żeby się czasem nie nawrócili i nie dostąpili odpuszczenia.

Bo nie wszyscy są wybrani i nie wszyscy będą nawróceni

Mt 22:14 bw "Albowiem wielu jest wezwanych, ale mało wybranych."

Wezwany jest każdy , każdy słysza Ewnfelię jest ona bardzo dostępna ale mało będzie tych wybranych zbawionych bo to Bóg sam wybiera i Bóg sam zbawia , żaden niewybrany nie zechce być zbawionym , nie bedzie tak ze ktoś bardzo chce poszukuje Boga a Bóg się od niego odwróci po pristu ci co nie chcą sie nawrócic uwierzyc nie są wybranymi ,

Ef 1:4 bw "W nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem jego; w miłości"

Bóg wybrał ludzi do zbawienie nie teraz i nie na podstawie uczynków że fajny gość to go wybiera , wybrał przed założeniem świata jak jeszcze sie nikt z tych ludzi nie urodził, nie da sie samemu zapracować na wybranie czy zbawienie.
Mam syna co nie chce zbawienia Boga i nic takiego nie chce słuchać, widocznie nie był wybrany , nic na to sie nie poradzi bo tacy ludzie nic nie rozumieją i się upieraja przy swoim. To tak wybrana jak ty się upierasz przy tym że Paweł nie miał Ducha Bozego i pisał od siebie i co by nie powiedzieć jesteś na tym zafiksowana i ci ludzie też są zafiksowani na doczesnosci. wiecznosc i Bóg dla nich to jak bajka dziecinada itp mało realna rzecz też są zafiksowani. To tak jak się gada z niektórymi , możesz pęknąć mozesz pół Biblii wersetów pokazać na potwierdzenie,możesz sie odwołac do nauki czy zdrowego rozsądku i nic BETON! wrecz żelbet nie do ruszenia a to dlatego że nie zbawisz nikogo wbrew woli Bozej..


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Torcik
Posty: 445
Rejestracja: 20 sty 2016, 14:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: "Nawracanie" niewierzących.

Postautor: Torcik » 02 lis 2018, 23:12

Dziękuję, nan, może to jakiś kierunek nada rozmowom. Zapoznam się z stroną, którą podajesz.Będę próbować.

Noemi, zrób, jak uważasz. I tak nic nie wniosła do dyskusji.


Ateistka - dla tutejszych fundamentalistów.
Torcik
Posty: 445
Rejestracja: 20 sty 2016, 14:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: "Nawracanie" niewierzących.

Postautor: Torcik » 03 lis 2018, 10:10

Magda, ale ja to wiem i to nie jest odpowiedź na moje pytanie.
Pytam o (być może) pozorną sprzeczność - popatrz raz jeszcze na pierwszy mój wpis.
Jak mam pogodzić i wytłumaczyć komuś, komu nie dana jest łaska wiary. Ten człowiek żyje skromnie i porządnie i byc może chciałby wierzyć, ale po prostu ma tak skonstruowany mózg, że wierzyć nie potrafi. Coś w tym stylu.


Ateistka - dla tutejszych fundamentalistów.
Awatar użytkownika
magda
Posty: 12448
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: "Nawracanie" niewierzących.

Postautor: magda » 03 lis 2018, 23:44

Wielu buddystów ateistów animistów yje porządnie a są wśród nich tacy co żyja zeby innym pomagać bardzo z naszego punktu widzenia dobrzy ludzie warci aby byli zbawieni m ja użażam że mój syn też jest tego wart też porządnie żyje pracuje pomaga przejmuje sie stara matką i niestety też ma tak w mózgu że nic nie dociera , po prostu to Bóg musi wybrać i pociągnąc inaczej nie da rady chociaż by człwiek pękł mi zatańczył na rzęsach wbrew woli Bożej nie wyjdzie , można sie jednak modlić o to żeby Bóg taka osobę zbawił , nie wiem jak to by miało działać ale może zadziała.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
diedmaroz
Posty: 778
Rejestracja: 22 gru 2015, 22:02
wyznanie: Kościół Zielonoświątkowy
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: "Nawracanie" niewierzących.

Postautor: diedmaroz » 27 gru 2018, 20:51

Ja się tylko dzielę świadectwem i staram okazywać miłość. Jak w przypowieści o pszenicy i kąkolu, nie wiadomo co wzejdzie za rok, pięć, trzydzieści.. Może zasiane Słowo zakiełkuje. Raczej nie przekonasz argumentami.


Nagi wyszedłem z łona matki mojej i nagi stąd odejdę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię Pańskie błogosławione. (Joba 1:21)
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. (Jana 3:16)
tulip
Posty: 20
Rejestracja: 24 lis 2018, 18:04
wyznanie: Reformowani Baptyści
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: "Nawracanie" niewierzących.

Postautor: tulip » 31 gru 2018, 10:16

Torcik pisze:Magda, ale ja to wiem i to nie jest odpowiedź na moje pytanie.
Pytam o (być może) pozorną sprzeczność - popatrz raz jeszcze na pierwszy mój wpis.
Jak mam pogodzić i wytłumaczyć komuś, komu nie dana jest łaska wiary. Ten człowiek żyje skromnie i porządnie i byc może chciałby wierzyć, ale po prostu ma tak skonstruowany mózg, że wierzyć nie potrafi. Coś w tym stylu.
nan pisze:A może Bóg pociąga tych, którzy chcą być pociągnięci? Człowiek sam z siebie nie może siebie zbawić, ale jeśli poprosi o pomoc Boga, to ten go do siebie pociągnie. Tak ja to widzę.


Zauważyłaś coś bardzo ciekawego, o czym też mowi Biblia - wiara jest darem od Boga. Biblia też uczy, że to Bóg otwiera kamienne serce człowieka( jak otworzył serce Lidii) i przemienia go.
Nie mniej jednak człowiek jest odpowiedzialny za to, by przyznać swoją nędzę, potrzebę w zbawieniu, uznać Chrystusa za jedyną drogę zbawienia, Mesjasza, za Krola Królów i stwórcę wszechświata. W Biblii znajdujemy wspaniałą obietnicę " Tego, który do mnie przychodzi, nie wyrzucę precz" Ew.Jana 6:37
Bóg wzywa każdego do upamietania i uwierzenia w Chrystusa, obiecał, że przyszedł dla laknacych zbawiania i potrzebujacych lekarza - więc nie ma czegoś takiego jak chcę być zbawiony ale nie mogę, bo nie jestem wybranym. Jest tylko coś takiego jak nie chcę Boga i nie chcę zostać zbawionym.
Ludzi niewierzący szukają wymówek...Może niektorym trzeba mówić wprost: nie ma dla Ciebie innej nadziei : albo wieczne potępienie i piekło albo uwierzysz w Chrystusa
Więc każda osoba może prosić Boga o wiarę i zbawienie, a On chce by wszyscy doszli do poznania prawdy!

Poniżej kilka wideo ewangelizacyjnych pastora Tim Conway:
“Chcę być zbawiony!” Więc chodź, nie czekaj!
https://illbehonest.com/polish/chce-byc ... tim-conway
"Jezus Chrystus jest twoją jedyną nadzieją"
https://illbehonest.com/polish/jezus-ch ... b-jennings
"Porzuć grzech albo giń"
https://illbehonest.com/polish/porzuc-g ... tim-conway
"Jezus Umarł za Mnie"
https://illbehonest.com/polish/jezus-um ... tim-conway

Mam nadzieję, że pomogłam :-)


"Panie! Do kogo pójdziemy? Ty masz słowa żywota wiecznego." J 6:68
viona
Posty: 27
Rejestracja: 26 gru 2018, 19:40
wyznanie: nie chce podawać
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: "Nawracanie" niewierzących.

Postautor: viona » 02 sty 2019, 18:33

tulip pisze:Ludzi niewierzący szukają wymówek...Może niektorym trzeba mówić wprost: nie ma dla Ciebie innej nadziei : albo wieczne potępienie i piekło albo uwierzysz w Chrystusa


Ten argument jest najlepszy...tyle tylko, ze sredniowieczny i coraz mniej skuteczny ;-)

Mam nadzieję, że pomogłam


Nikomu nie pomozesz strasząc piekłem.

Byłoby o wiele lepiej, gdybys zaczeła sie zastanawiac, zanim zaczniesz pomagac...Najlepiej bedzie jak najpierw sama sobie pomozesz :->



Wróć do „Wszelka inna pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości