Zbory konserwatywne, a liberalne

Miejsce w którym możemy postawić nasze pytanie, dotyczące życia, wiary, moralności, chrześcijańskich postaw, itd.
marioosh666
Posty: 326
Rejestracja: 02 gru 2018, 11:22
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Zbory konserwatywne, a liberalne

Postautor: marioosh666 » 06 kwie 2020, 21:18

Nie wiem czy dobrze nazwałem temat. Moje pytanie dotyczy stricte praktyki, a dopiero w dalszej części rozważań teologicznych. Rzecz w tym, że w zborach na które trafiłem spotkałem dwa podejścia. Jedne bardzo literalnie podchodzą do kwestii czystości wewnętrznej i wykluczają każdego kto ich zdaniem nie jest wierny Słowu Bożemu. Mają być ludzie zdeterminowani do życia chrześcijańskiego o uporządkowanych ścieżkach. Inne przyjmują każdego starając się podłączyć go do bożej miłości, podlewać, pozwolić wzrastać w swoim własnym tempie. I to często daje efekty. Cieniem tego podejścia jest zatrzymanie się wielu ludzi w pół drogi tzn. z jakimś grzechem albo skłonnością do niego. Cieniem tego pierwszego podejścia jest odrzucenie ludzi z których w przyszłości mogłoby coś być. Zakładam na potrzeby dyskusji, że oba rodzaje mają dobre intencje. Wyklucza się sprawiedliwie (nie, żeby rządzić niepodzielnie), a toleruje się, żeby wzrastali (nie, żeby wspólnie żyć w grzechu).

W tych czasach najbardziej wyrazisty przykład to sfera związkowo-seksualna. Bywa, że do zborów przychodzą ludzie żyjący w niesakramentalnych związkach, mieszkający razem, żyjący jak mąż i żona. Przychodzą razem na nabożeństwa, więc każdy widzi jak to wygląda.

Nikogo nie oceniam, jestem szczerze ciekaw doświadczeń i praktyki innych, widzę plusy i minusy obu podejść, ale moje doświadczenia i praktyka zborowa skromna.


Są ludzie i moderatorzy...
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19255
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Zbory konserwatywne, a liberalne

Postautor: KAAN » 07 kwie 2020, 11:25

marioosh666 pisze:Nie wiem czy dobrze nazwałem temat. Moje pytanie dotyczy stricte praktyki, a dopiero w dalszej części rozważań teologicznych. Rzecz w tym, że w zborach na które trafiłem spotkałem dwa podejścia. Jedne bardzo literalnie podchodzą do kwestii czystości wewnętrznej i wykluczają każdego kto ich zdaniem nie jest wierny Słowu Bożemu. Mają być ludzie zdeterminowani do życia chrześcijańskiego o uporządkowanych ścieżkach. Inne przyjmują każdego starając się podłączyć go do bożej miłości, podlewać, pozwolić wzrastać w swoim własnym tempie.
Podałeś pewne skrajne (nie do końca) przykłady pomiędzy którymi jest cala gama stanów pośrednich. Mówiąc o tych skrajnych bywają zbory tzw ekskluzywne kojarzone np. z darbystami i zbory liberalne których jest cała masa na świecie. Jeden i drugi kierunek nie jest właściwy i nie chodzi tu o proporcje "dyscypliny" i "swawoli" , ale jak zwykle prawda nie leży pośrodku ale zupełnie gdzie indziej. Chodzi o stosowanie się do zasad zawartych w słowie Bożym i stosowanie mądrości w codziennym życiu społeczności. Najważniejsze jest pokazanie drogi człowiekowi na drodze wiary w jakim punkcie tej drogi jest. Pokazanie mu zasad jakimi jest ukształtowany Zbór Boży i potem egzekwowanie tych zasad - dyscypliny zborowej. Ma to na celu:

1. Pomoc osobie we wzroście, jeśli jest zbawiony, albo dotarcie do punktu w którym zawoła do Boga o zbawienie.
2. Zabezpieczenie społeczności przed zgorszeniem, upadkiem.
3. Duchowe wzmocnienie społeczności.
4. Osądzenie grzechu i wyrzucenie grzechu poza społeczność.
5. Dobre świadectwo dla tych co są na zewnątrz.

Cieniem tego podejścia jest zatrzymanie się wielu ludzi w pół drogi tzn. z jakimś grzechem albo skłonnością do niego.
Każdy człowiek ma skłonność do grzechu, ludzie się zatrzymują z powodu własnej winy. Tylko Pan Bóg ma moc zmienić serce ludzkie, zbór jest od tego żeby taką osobę przygarnąć i wychować. W zborach są ludzie zbawieni i niezbawieni, czasami trudno rozróżnić jednych od drugich, ale odpowiedzialnością starszych jest, aby zbór wyglądał tak jakby wszyscy byli zbawieni, to ze względu na świadectwo dla świata, żeby ci co są na zewnątrz widzieli różnice pomiędzy światem i Zborem Bożym. Wielką porażką dla społeczności jest stan w którym ta różnica zanika. Dobry wizerunek lokalnego zboru zależy od jego wewnętrznej dyscypliny opartej o zasady zawarte w Biblii.


Cieniem tego pierwszego podejścia jest odrzucenie ludzi z których w przyszłości mogłoby coś być.
To delikatny temat; odrzucenie widziane przez jednych może być przez innych widziane jako dyscyplinujące wykluczenie. Poprawność, albo zgodność z wolą Bożą sytuacji należy do odpowiedzialności starszych w zborze, oni sami muszą mieć wysokie standardy duchowe, aby właściwie mogli ocenić każdy indywidualny przypadek. Odrzucenie, jak je tu nazywasz, może mieć uzasadnienie w przypadku usiłowania wprowadzania do zboru lekceważenia istnienia grzechu i próby liberalizacji postrzegania rzeczy złych, jako nieszkodliwe lub wręcz dobre.

W tych czasach najbardziej wyrazisty przykład to sfera związkowo-seksualna. Bywa, że do zborów przychodzą ludzie żyjący w niesakramentalnych związkach, mieszkający razem, żyjący jak mąż i żona. Przychodzą razem na nabożeństwa, więc każdy widzi jak to wygląda.
Takie sytuacje w odpowiednim momencie muszą zostać uporządkowane, są na to doskonałe porady w Biblii.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
marioosh666
Posty: 326
Rejestracja: 02 gru 2018, 11:22
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Zbory konserwatywne, a liberalne

Postautor: marioosh666 » 15 kwie 2020, 16:36

KAAN pisze:Podałeś pewne skrajne (nie do końca) przykłady pomiędzy którymi jest cala gama stanów pośrednich.

Tak się robi, żeby zobrazować jakieś zjawisko :) Niczym bank nazywający, w swoim żargonie, bojącego się utraty swoich pieniędzy zwolennika lokat zacofanym konserwatystą. Chciałem, żeby było czytelnie.
KAAN pisze:Każdy człowiek ma skłonność do grzechu, ludzie się zatrzymują z powodu własnej winy.

Środowisko też ma wpływ. Są zbory czy duże denominacje wprost przyznające ludziom LGBT, że w Biblii jest napisane to co jest napisane, ale nauka dokonała odkrycia, że są różne orientacje seksualne, więc my to akceptujemy. Znów wyszła skrajność :(

Może za dużo amerykańskich filmów się naoglądałem. Tam zaciekle walczą o każdą zagubioną dusze, nie oceniając, nie odrzucając, stawiając sobie za cel podłączenie jej do miłości Bożej, a później happy end, czyli człowiek się nawraca i zmienia swoje życie.

Zestawiam to z podejściem pewnego lubelskiego pastora lubującego się w lokalizowaniu i wykluczaniu tego co nieczyste.
KAAN pisze:To delikatny temat; odrzucenie widziane przez jednych może być przez innych widziane jako dyscyplinujące wykluczenie.

Właśnie... Kwestia wyczucia tematu. My nie wiemy co drugiemu człowiekowi w duszy gra i czy go pogłaskać czy dać mu kopa.
KAAN pisze:Takie sytuacje w odpowiednim momencie muszą zostać uporządkowane, są na to doskonałe porady w Biblii.

Wiem... Znam. Ostatnio sporo znajomych interesuje się tymi liberalnymi zborami. W jednym to nawet pastorzycę/pastorę widziałem. Mimo wszystko zmieniają swoje życia na lepsze i zgodne z wolą bożą co było dla mnie inspiracją do założenia tego tematu.


Są ludzie i moderatorzy...
Awatar użytkownika
KAAN
Posty: 19255
Rejestracja: 12 sty 2008, 11:49
wyznanie: Kościół Wolnych Chrześcijan
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: Zbory konserwatywne, a liberalne

Postautor: KAAN » 16 kwie 2020, 00:45

marioosh666 pisze: W jednym to nawet pastorzycę/pastorę widziałem. Mimo wszystko zmieniają swoje życia na lepsze i zgodne z wolą bożą co było dla mnie inspiracją do założenia tego tematu.
Lepsze to pojęcie względne zwłaszcza jeśli uwzględni się aspekt duchowy. Nawet w pogańskich kultach ludzie staja się z pozoru lepsi, nie oznacza to jeszcze jakiejś przemiany duchowej. Bycie lepszym nie jest celem wiary chrześcijańskiej. Celem jest społeczność z Bogiem która jest możliwa dzięki łasce, usprawiedliwieniu, zbawieniu, usynowieniu.


Albowiem łaską zbawieni jesteście, przez wiarę i to nie z was, Boży to dar, nie z uczynków, aby się ktoś nie chlubił.
marioosh666
Posty: 326
Rejestracja: 02 gru 2018, 11:22
wyznanie: Brak_denominacji
Gender: None specified
Kontaktowanie:

Re: Zbory konserwatywne, a liberalne

Postautor: marioosh666 » 16 kwie 2020, 21:19

Zgadzam się choć wielu pastorów stoi na stanowisku, że boże błogosławieństwo jest znakiem wspomnianej społeczności z Bogiem. Powołują się na wersety o prostowaniu ścieżek. Uważają, że jeżeli nie zmienia się życie to coś jest nie tak.


Są ludzie i moderatorzy...

Wróć do „Pytania o chrześcijańskie życie w Chrystusie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości