duchy Kundalini wtargnęły do kościoła z Hinduizmu

Rzut oka na historię eklezjalną
Awatar użytkownika
dziunio
Posty: 536
Rejestracja: 07 sie 2017, 13:53
Ostrzeżenia: 5
wyznanie: Rzymsko Katolickie
O mnie: Deus lo vult...
Gender: None specified
Kontaktowanie:

duchy Kundalini wtargnęły do kościoła z Hinduizmu

Postautor: dziunio » 22 maja 2018, 13:27

Zwodnicze duchy Kundalini wtargnęły do kościoła z Hinduizmu
https://www.youtube.com/watch?v=Ms8LEdhwdMk
Warto zerknąć


Doskonałe są Pańskie pouczenia, bo ludziom pokrzepienie dają; wiecznotrwałe jest Pańskie prawo, bo mądrymi czyni wszystkich, co są prostego serca. (9) Nakazy Pańskie są słuszne i radują serce, wyraźna jest wola Pana i wzrok ludzki oświeca(Psalm 19:8-9)
Bo przykazanie jest niczym pochodnia, a pouczenia – światłem,
rady zaś i napomnienia – drogowskazem życia(Prz 6:23)

https://youtu.be/jMcrf1OuKDQ
Awatar użytkownika
Kitka
Posty: 2035
Rejestracja: 29 sie 2012, 13:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: duchy Kundalini wtargnęły do kościoła z Hinduizmu

Postautor: Kitka » 22 maja 2018, 13:58

Prawda, weszły.
Do różnych grup denominacyjnych, nawet katolicyzm to połknął (grupy charyzmatyczne)
Największy wysyp w Polsce w latach 90-tych XXw.
Książek na rynku też jest dużo autorstwa głosicieli tego typu praktyk

Sprzeciwiać się takim zjawiskom, pokazywać prawdę, nie zapraszać byle guru "chrześcijanskiego" zza oceanu.
Trzeźwo stać na Słowie Bożym.
Wiem, co mówię, zahaczyłam o takie klimaty. To jest smutne, że ludziom pozostaje jakaś zasłona na oczach i to przyjmują. To naprawdę działa duch.


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12007
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: duchy Kundalini wtargnęły do kościoła z Hinduizmu

Postautor: magda » 22 maja 2018, 18:01

Tu jest ta wybrana co ją powalili w duchu i upadła i teraz odrzuca Pawła apostoła i wiekszą częsć ST . Chyba takie upadniecie w duchu to zostawia skutki w człowieku np w postaci dziwnych niebiblijnych nauk . Nie znam nikogo innego kto się temu poddał. Ja tylko dałam sobie nałożyc ręce w KZ i nie wim czy to ok. czy znacie jeszcze kogos co praktykował takie padanie w duchu?


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
Kitka
Posty: 2035
Rejestracja: 29 sie 2012, 13:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: duchy Kundalini wtargnęły do kościoła z Hinduizmu

Postautor: Kitka » 22 maja 2018, 18:13

Magda, ale kogo Ci wymieniać?
Nauczycieli zagranicznych, w Polsce?
Obecnych, czy byłych?


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12007
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: duchy Kundalini wtargnęły do kościoła z Hinduizmu

Postautor: magda » 22 maja 2018, 18:18

Nie o to pytałam tylko czy znasz moze osobiscie kogos kto sie temu poddał. Zwykłego czowieka co upadał w duchu. Co czuł i jak sie w jego życiu zmieniło.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
Kitka
Posty: 2035
Rejestracja: 29 sie 2012, 13:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: duchy Kundalini wtargnęły do kościoła z Hinduizmu

Postautor: Kitka » 22 maja 2018, 19:02

Magda, ja byłam w takich wspólnotach. Miałam to na wyciągnięcie ręki.
Ludzi znam trochę.
Ja nigdy nie upadłam.

Pierwsze "padanie w Duchu" obserwowałam we wspólnocie katolickiej Odnowy w Duchu Świętym.
To było niezależne od ludzi. Nikt nie nakładał rąk. Nikt się o to nie modlił. Przychodziła Boża moc (tak wierzyliśmy i chyba do dziś tak wierzę) w trakcie uwielbiania Boga i ludzie się po prostu wywracali, i tak sobie leżeli, jakby w modlitwie.

Z dziwnym "padaniem w Duchu" spotkałam się, no cóż, poza Kościołem Katolickim.
Kiedy odeszłam, bywałam w różnych miejscach. Ale takich niezrzeszonych, wolnych elektronach kościołowych.
Tam panowały zwyczaje amerykańskie - nakładanie rąk na wszystkich prawie w celu udzielenia ducha/Ducha.
Do tego dochodziła dość agresywna modlitwa, krzycząca taka, plus popychanie np. w czoło, gdy ktoś nakładał ręce na głowę.
Bywali tacy, co tylko dmuchali i ludzie się wywracali.
Często po wywróceniu się taki ktoś leżał. Ale bywało, że długo się śmiał, jakoś tam się turlał, albo płakał.
Dużo z tego oceniam jako stany czysto emocjonalne, cielesne. Ktoś bardzo chciał czegoś doświadczyć i ulegał presji otoczenia, pewnej manipulacji.
Sama do pewnego czasu zastanawiałam się, dlaczego mnie to omija? Że nie jestem duchowa.

Najgorsze duchowo rzeczy przeżyłam na konferencjach organizowanych przez kielecki Wieczernik.
Tam było coś, co nazywano "rodzeniem w duchu". I to było dla mnie demoniczne.
Ideą tegoż zjawiska było "uwalnianie ducha" z brzucha. Głupio brzmi, co nie? Nie chcę się rozwijać nad "teologią" tej praktyki (też przyszła ze Stanów Zj.)
Następstwem owego rodzenia były przeróżne stany - od konwulsji, przez krzyki, odrażające jęki, niekontrolowane trzepanie się, ganianie po sali dookoła, dziwne odruchy jakby w transie. I to coś łapało człowieka w takie skurcze (jakby porodowe - stąd też i nazwa) po nałożeniu rąk.
Nie dałam się temu podejść.

Wierzę, że wiele osób w dobrej wierze uczestniczyło w takich praktykach. Zupełnie szczerze szukało Pana Boga. Ale trochę na ślepo.
Ludzie mają często w sobie pragnienie doświadczenia czegoś nadprzyrodzonego. I szatan to wykorzystuje.

Mnie Pan Bóg uczulił na różne takie dziwactwa. Gdzieś wewnętrznie czuję innego ducha. Nie wiem, czy to dar rozróżniania duchów, ale często miewam różne niepokoje dotyczące zachowań, nauczań w kościele. I często jestem dla innych tą czepialską, łowcą zwiedzeń.


Awatar użytkownika
Efendi
Posty: 3295
Rejestracja: 29 kwie 2014, 14:27
wyznanie: Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: duchy Kundalini wtargnęły do kościoła z Hinduizmu

Postautor: Efendi » 22 maja 2018, 22:55

Kitka tez mialem okazje bywac w roznego rodzaju daiewcznych charyzmatycznych kosciolach i z poczatki to byla dla mnie ok ale potem zaczelo mnie to jakos odstraszac ze cos ti chyba nie tak i jak jestem teraz swiadkiem takich rzeczy to tez mam jakis taki niepokoj jakeis mysli ze cos ti nie tak ze to jakies demonixzne czesto dlatego unikam charyzmatycznych kosciolow i tez sie zastanawiam czy to jest ten dar rozpoznawamia duchow? Czy moze poprostu jakis uraz.do tego tylu zachowan


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12007
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: duchy Kundalini wtargnęły do kościoła z Hinduizmu

Postautor: magda » 22 maja 2018, 23:50

jak to dobrze Kitka ze byłas tam w wielu takich miejscach i ze ci sie nic nie stało, To Bóg cię ochronił, chwała Bogu że tak to przeszło obok ciebie. . Dlaczego uważasz ze to padanie w odnowie w Dichu Świetym to może byc prawdziwy Duch Bozy przecież w Biblii nigdzie nie ma takich praktyk. Czy ci udzie sie modlili do Boga czy np do Marii czy świetych???? przecież to katolicy więc bywa ze sie tak modlą. Mnie troche przeraza to bełkotaie u Zielonych. Dodam ze takie rzeczy jak te padanie to jest w Afryce jak duch wchodzi w szamana to on pada .


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."
Awatar użytkownika
Efendi
Posty: 3295
Rejestracja: 29 kwie 2014, 14:27
wyznanie: Patriotyczne Stowarzyszenie Katolików Chińskich
Gender: Male
Kontaktowanie:

Re: duchy Kundalini wtargnęły do kościoła z Hinduizmu

Postautor: Efendi » 23 maja 2018, 08:54

magda pisze:Dodam ze takie rzeczy jak te padanie to jest w Afryce jak duch wchodzi w szamana to on pada .


Kiedyś ogladalem program o santerii czyli religii laczacej chrzescijanstwo z wierzeniami afrykanskimi typu voodoo itp. Popularne na Kubie zwlaszcza wsrod afro-kubanczykow i tam wlasnie sa takie praktyki jak upadki, tarzania, krzyki, konwulsje itp. Do zludzeniai przypominajace praktyki wielu zielonoswiatkowych wspolnot


Awatar użytkownika
Kitka
Posty: 2035
Rejestracja: 29 sie 2012, 13:43
wyznanie: nie chce podawać
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: duchy Kundalini wtargnęły do kościoła z Hinduizmu

Postautor: Kitka » 23 maja 2018, 10:00

magda pisze:jak to dobrze Kitka ze byłas tam w wielu takich miejscach i ze ci sie nic nie stało, To Bóg cię ochronił, chwała Bogu że tak to przeszło obok ciebie.
Wierzę w Bożą ochronę nade mną. Nawet mam jedno świadectwo, gdy Bóg przyszedł mi z pomocą podczas jednej z takich dziwnych modlitw - to był wyjazd mój zborowy, już w tej wspólnocie, w której jestem do dziś.
Miałam rozeznanie odnośnie tego wywoływania ducha z brzucha i wiedziałam, że to jest w jakiś sposób złe i nie mogę tego przyjąć. Ale było nas mało na tym wyjeździe. Jakieś dwadzieścia osób. Usługującą była, no oczywiście, kobieta z USA (misjonarka). Siedzieliśmy sobie na dworze, chyba przy miejscu na grilla i ona chciała udzielac tego ducha dookoła wszystkim. Modliłam się żarliwie, żeby to mnie ominęło. No ale jak, kiedy ona szła tak i podchodziła do każdego. Najpierw zapłakało moje małe dziecko, więc odeszłam na chwilę do budynku. Myślałam, że to odpowiedź na moje prośby. Ale jak wróciłam, modlitwy trwały dalej. Nikt nie protestował. Jakoś kolejka przypadała powoli na mnie. Więc ja upadłam na kolana i jeszcze bardziej zaczęłam się w duchu modlić - jeśli to Boże nie jest od Ciebie, nie pozwól jej pomodlić się nade mną. I tak się stało. Ta kobieta przeszła obok, jakby mnie nie było. Odniosłam wtedy wrażenie, że Bóg uczynił mnie niewidoczną dla prowadzącej. To było niezwykłe doznanie, bo czułam tą Bożą ochronę.
Jak się skończyła historia misjonarzy (małżeństwo z dziećmi)? - wyjechali z powrotem do USA i choć planowali na dłużej wrócić do Polski, nie mogli; nie znam do końca ich sytuacji, ale wiem, że ucierpiały ich dzieci na tle emocjonalno-psychologicznym (może właśnie duchowym)

magda pisze:Dlaczego uważasz ze to padanie w odnowie w Dichu Świetym to może byc prawdziwy Duch Bozy przecież w Biblii nigdzie nie ma takich praktyk. Czy ci udzie sie modlili do Boga czy np do Marii czy świetych???? przecież to katolicy więc bywa ze sie tak modlą.
Masz duże uprzedzenie do katolików. Ale Bóg nie ma i wśród nich też działa, i chce porwać za sobą ludzi, więc jakoś do nich dociera :)
Tamto "padanie w Duchu" było inne. Poza tym, że człowiek się wywrócił, nic się nie działo. Myślę, że Bóg może się tak objawić, że odejmie ci z wrażenia i mowę, i równowagę.
A modliliśmy się do Boga. Cała nasz oaza była oddana Bogu. Nic o Marii i świętych. Niezwykłe Boże działanie w moim życiu, poznanie prawd Bożych, kościoła jako wspólnoty. Był z nami nawet ksiądz. Za swoje zbyt duchowe prowadzenie został później zesłany na jakąś małą parafię. A wspólnota odeszła od KRK.

magda pisze: Mnie troche przeraza to bełkotaie u Zielonych.
Trzeba rozsądzać w duchu z czym mamy do czynienia. To blablanie wynika często ze złej nauki odnośnie języków, z chęci naśladownictwa, by nie odstawać od innych. Ja jestem u zielonych. Ale u nas ogólnego gwaru językami nie ma. Są osoby, które blablają (uważam, że potrzebują rozmów na ten temat), ale są i takie, które pięknie modlą się innymi językami i to słychać, że mamy do czynienia z jakąś mową. Ale takich głośniej mówiących jest mało. Jeśli są spontaniczne modlitwy całego zboru, to po polsku.


Awatar użytkownika
magda
Posty: 12007
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Ostrzeżenia: 2
wyznanie: Brak_denominacji
Lokalizacja: Warszawa
O mnie: Wierzę w 5 sola Jezus jest moim panem
Gender: Female
Kontaktowanie:

Re: duchy Kundalini wtargnęły do kościoła z Hinduizmu

Postautor: magda » 23 maja 2018, 20:33

Znalazłam takie swiadectwo hipercharyzmatyka , chyba my tu mamy mniej jak widać niz w USA, tam to dopiero się dzieje! Chodziłam długo tez do Zielonych nawet pastor pomocniczy ( bo w tym kosciele tacy są") sie mną zajmował ale po takim nabożeństwie uzdrawiającym dla starszych kiedy nakładali na mnie ręce i gaworzyli tak mi sie pogorszyło ze szok i wiecej nie chodzę tam bo się boję.


Hi 42:7 bw ".... Mój gniew zapłonął przeciwko tobie i przeciwko dwom twoim przyjaciołom, ponieważ nie mówiliście o mnie prawdy, jak mój sługa Job."

Wróć do „Historia”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości